<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa wypalenie - Justyna Federowicz</title>
	<atom:link href="https://justynafederowicz.pl/tag/wypalenie-2/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://justynafederowicz.pl/tag/wypalenie-2/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 01 Oct 2023 09:15:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://justynafederowicz.pl/wp-content/uploads/2022/07/cropped-favicon-32x32.png</url>
	<title>Archiwa wypalenie - Justyna Federowicz</title>
	<link>https://justynafederowicz.pl/tag/wypalenie-2/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Etapy wypalenia zawodowego &#8211; jak rozpoznać u siebie pierwsze objawy?</title>
		<link>https://justynafederowicz.pl/etapy-wypalenia-zawodowego-jak-rozpoznac-u-siebie-pierwsze-objawy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Justyna Federowicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Nov 2022 22:06:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Wypalenie zawodowe]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[coaching kariery]]></category>
		<category><![CDATA[kariera]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[korporacja]]></category>
		<category><![CDATA[Life coaching]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc kobietom]]></category>
		<category><![CDATA[przemęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://justynafederowicz.pl/?p=10061</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z tego artykułu dowiesz się jakie etapy wypalenia zawodowego wyróżniają badacze tego zjawiska i co jest charakterystyczne dla każdego z nich. Mimo że osoby definicje wypalenia zawodowego prezentowane przez różnych badaczy nieco się różnią, większość z nich uznaje wypalenie za rozwijający się stopniowo efekt przewlekłego stresu zawodowego, objawiający się: Wypalenie to proces. Nie pojawia się nagle, przychodzi powoli. Jak przebiega wypalenie? W literaturze spotkać można kilka podejść do opisu przebiegu wypalenia. W tym artykule przedstawię trzy z nich.&#160; Pierwszy, najbardziej popularny, ale też coraz częściej krytykowany przez innych badaczy, to model autorstwa Christiny Maslach. Zgodnie z tą koncepcją, wypalenia przebiega w trzech etapach: Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne wyróżnia pięć etapów wypalenia zawodowego: Wyróżnia ono dziesięć stopni wypalenia zawodowego: Im wcześniej rozpoznasz u siebie objawy wypalenia, tym większe szanse na to, że zapobiegniesz negatywnym skutkom zdrowotnym.&#160; Zauważenie pierwszych objawów i zareagowanie na nie może pomóc uniknąć skrajnego wypalenia i wrócić do normalnego funkcjonowania. Co zrobić, jeśli zauważasz u siebie objawy wypalenia? W zależności od etapu wypalenia i tego, ile masz energii, możesz spróbować wpłynąć na otoczenie zewnętrzne i zminimalizować te jego elementy, które działają na Ciebie destrukcyjnie.&#160; Jednak przyczyny wypalenia tkwią też w nas samych, dlatego warto przede wszystkim przyjrzeć się swoim wzorcom zachowań i swoim wewnętrznym przekonaniom, które sprawiają, że jesteśmy bardziej niż inni podatni na wypalenie. Najskuteczniej bowiem są te działania, na które sami mamy wpływ.&#160; Jeśli czujesz, że samodzielnie nie dasz rady wyjść z wypalenia, poproś o pomoc. W zależności od tego, z jakimi problemami się borykasz, pomóc może coach, psycholog lub psychiatra.</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/etapy-wypalenia-zawodowego-jak-rozpoznac-u-siebie-pierwsze-objawy/">Etapy wypalenia zawodowego &#8211; jak rozpoznać u siebie pierwsze objawy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-medium-font-size wp-block-paragraph"><em>Z tego artykułu dowiesz się jakie etapy wypalenia zawodowego wyróżniają badacze tego zjawiska i co jest charakterystyczne dla każdego z nich. </em></p>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo że osoby definicje wypalenia zawodowego prezentowane przez różnych badaczy nieco się różnią, większość z nich uznaje wypalenie za rozwijający się stopniowo efekt przewlekłego stresu zawodowego, objawiający się:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>nasilającym się wyczerpaniem emocjonalnym,&nbsp;</li>



<li>pogorszeniem relacji międzyludzkich,</li>



<li>bezsilnością i bezradnością,</li>



<li>apatią,</li>



<li>w skrajnych przypadkach nawet depresją.&nbsp;</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wypalenie to proces. Nie pojawia się nagle, przychodzi powoli.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak przebiega wypalenie?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W literaturze spotkać można kilka podejść do opisu przebiegu wypalenia. W tym artykule przedstawię trzy z nich.&nbsp;</p>



<ul class="has-medium-font-size wp-block-list">
<li><strong>Podejście Christiny Maslach</strong></li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwszy, najbardziej popularny, ale też coraz częściej krytykowany przez innych badaczy, to model autorstwa Christiny Maslach. Zgodnie z tą koncepcją, wypalenia przebiega w trzech etapach:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li>Wyczerpanie emocjonalne na skutek przeciążenia lub zmęczenia. Jest to stan ogólnego zmęczenia, braku energii i zapału do działania. Mogą pojawić się objawy psychosomatyczne, takie jak bóle w ciele, bezsenność.&nbsp;</li>



<li>Depersonalizacja &#8211; jako obrona przed nadmiernym obciążeniem psychicznym. Pojawia się obojętność wobec współpracowników, przełożonych, podwładnych, klientów, czy pacjentów, Coraz częściej zdarza się ignorowanie ich potrzeb, czy wręcz unikanie kontaktu.</li>



<li>Obniżone poczucie osiągnięć osobistych rozumiane jako obniżenie poczucia własnej skuteczności i efektywności swoich działań. To też niezadowolenie ze swoich osiągnieć, obniżenia satysfakcja z pracy i zaangażowania. Może pojawić się też przekonanie o braku predyspozycji do pracy. Poczucie klęski może przeplatać się z poczuciem winy i bezradnością. Spada samoocena.&nbsp;</li>
</ol>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Podejście Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego</strong></li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne wyróżnia pięć etapów wypalenia zawodowego:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li>Miesiąc miodowy &#8211; zauroczenie pracą, satysfakcja, energia, optymizm i entuzjazm</li>



<li>Przebudzenie &#8211; człowiek zauważa, że ten idealny obraz pracy nie jest prawdziwy. Zaczyna więc pracować coraz więcej, żeby utrzymać ten idealny obraz.</li>



<li>Szorstkość &#8211; praca wymaga coraz większego wysiłku, pojawiają się problemy w kontaktach z innymi ludźmi w pracy</li>



<li>Wypalenie pełnoobjawowe &#8211; całkowite wyczerpanie fizyczne i psychiczne, stany depresyjne, poczucie pustki i samotności. Pojawia się też chęć uwolnienia się i ucieczki.</li>



<li>Odradzanie się &#8211; czyli rekonwalescencja po wypaleniu.&nbsp;</li>
</ol>



<ul class="has-medium-font-size wp-block-list">
<li><strong>Podejście Jorga Fenglera</strong></li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Wyróżnia ono dziesięć stopni wypalenia zawodowego:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li>Grzeczność i idealizm</li>



<li>Przepracowanie</li>



<li>Zmieniająca się uprzejmość</li>



<li>Poczucie winy z tego powodu</li>



<li>Zwiększenie starań, by być grzecznym i solidnym</li>



<li>Brak sukcesów</li>



<li>Bezradność</li>



<li>Utrata nadziei</li>



<li>Wyczerpanie, niechęć do ludzi, apatia, złość</li>



<li>Wypalenie</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">Im wcześniej rozpoznasz u siebie objawy wypalenia, tym większe szanse na to, że zapobiegniesz negatywnym skutkom zdrowotnym.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zauważenie pierwszych objawów i zareagowanie na nie może pomóc uniknąć skrajnego wypalenia i wrócić do normalnego funkcjonowania.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co zrobić, jeśli zauważasz u siebie objawy wypalenia?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W zależności od etapu wypalenia i tego, ile masz energii, możesz spróbować wpłynąć na otoczenie zewnętrzne i zminimalizować te jego elementy, które działają na Ciebie destrukcyjnie.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jednak przyczyny wypalenia tkwią też w nas samych, dlatego warto przede wszystkim przyjrzeć się swoim wzorcom zachowań i swoim wewnętrznym przekonaniom, które sprawiają, że jesteśmy bardziej niż inni podatni na wypalenie. Najskuteczniej bowiem są te działania, na które sami mamy wpływ.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli czujesz, że samodzielnie nie dasz rady wyjść z wypalenia, poproś o pomoc. W zależności od tego, z jakimi problemami się borykasz, pomóc może coach, psycholog lub psychiatra. </p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/etapy-wypalenia-zawodowego-jak-rozpoznac-u-siebie-pierwsze-objawy/">Etapy wypalenia zawodowego &#8211; jak rozpoznać u siebie pierwsze objawy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy Twoje miejsce pracy jest przyczyną wypalenia?</title>
		<link>https://justynafederowicz.pl/czy-twoje-miejsce-pracy-jest-przyczyna-wypalenia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Justyna Federowicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Oct 2022 22:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Wypalenie zawodowe]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[korporacja]]></category>
		<category><![CDATA[Life coaching]]></category>
		<category><![CDATA[Mentoring]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc kobietom]]></category>
		<category><![CDATA[przemęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[przyczyny wypalenia]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[wellbeing]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://justynafederowicz.pl/?p=9948</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dowiedz się jakie czynniki zwiększają ryzyko wypalenia zawodowego.  Jakie zawody narażone są na wypalenie zawodowe? Wypalenie zawodowe dotyka w ostatnich latach coraz większą grupę aktywnych zawodowo osób. Wyniki badań pokazują, że aż 2/3 pracowników zauważyło u siebie w ciągu ostatniego roku objawy wypalenia. Najczęściej było to zmęczenie pracą i brak przyjemności z wykonywanych obowiązków (badanie &#8222;Dobrostan psychiczny w pracy&#8221; opracowane przez Smartscope na zlecenie Nationale-Nederlanden, przeprowadzone pod koniec 2021 roku). W danej firmie nigdy wypalają się wszyscy pracownicy.  Owszem, istnieją zawody, w których ryzyko wypalenia jest większe. Kiedyś uważano, że są to głównie zawody związane z pomaganiem innym ludziom &#8211; lekarze, pielęgniarki, nauczyciele. Teraz wiadomo, że wypalenie może dotknąć przedstawicieli każdego zawodu. Często pojawia się tam, gdzie jest duża presja i związany z nią długotrwały stres. Na ryzyko wypalenia narażeni są m.in. pracownicy firm inwestycyjnych, czy konsultingowych &#8211; gdzie błąd może dużo kosztować, a presja czasu jest ogromna. Wypalenie pojawia się też na stanowiskach, które pracują z innymi ludźmi &#8211; przedstawiciele handlowi, pracownicy obsługi klienta. Duża grupa wypalonych zawodowo pracowników to menedżerowie, u których narażenie na stres jest zwykle ogromne. Ostatnio dużo mówi się o wypaleniu zawodowym programistów, wg raportu Haystack Analytics z 2021 prawie 83% programistów doświadcza tego syndromu.  Syndrom wypalenia może dotyczyć również przedsiębiorców, którzy prowadzą własne firmy.&#160; Wypalenie może dotknąć przedstawicieli każdego zawodu. Fakty jednak są takie, że wypalają się jednostki, które są bardziej niż inni podatne na syndrom wypalenia. To prowadzi do wniosku, że sprzyja temu ich struktura osobowości.&#160; Kogo dotyka wypalenie? Paradoksalnie, wypalenie najczęściej dotyka osób, które są ambitne, zaangażowane, zmotywowane, zdolne, postrzegane jako pomocne i niezawodne. Są to osoby, które poświęcają mnóstwo swojej energii innym, pomagając im, wspierając, czasami wykonując za nich pracę. Idealiści, którzy dużo wymagają szczególnie od siebie. Perfekcjoniści, którzy nie potrafią prosić o pomoc.&#160; „Wypaleńcy” to często firmowe „talenty”. Osoby doświadczające wypalenia mają zwykle niską odporność na stres, która może mieć wiele przyczyn. Warto je przeanalizować i wzmacniać. Mimo że poziom odporności psychicznej skorelowany jest z pewnymi cechami osobowości, jest to bardziej kompetencja, której można się nauczyć, niż wrodzona cecha. Osoby z niską odpornością psychiczną mają zwykle zaburzony work-life balance. Poświęcają większość swojego czasu na pracę i nie pozwalają sobie na prawdziwy odpoczynek. Podążając za swoim perfekcjonizmem, nie dają sobie przestrzeni na popełnianie błędów, a ich cele są często zbyt ambitne, niemożliwe do osiągnięcia.&#160; Zwykle są mało asertywne i nie stawiają granic. Wynika to z ich chęci zaspokojenia oczekiwań, jakie stawiają wobec nich inni. Te oczekiwania bywają czasami rozbieżne &#8211; czego innego oczekuje szef, współpracownicy, czy partner w domu. A kiedy dodatkowo nie są one zgodne z tym, czego pragną oni sami, pojawiają się różnego rodzaju konflikty wewnętrzne, które jeszcze bardziej podwyższają poziom stresu.&#160; Osoby doświadczające wypalenia często mają niskie poczucie własnej wartości. Uważają, że nie są wystarczająco dobre, że nie potrafią wystarczajaco dużo. To z kolei wiąże się z postrzeganiem siebie przez pryzmat opinii innych i porównywania się do innych.&#160; Wiele z nich jest zaprogramowana na sukces &#8211; trzeba osiągać coraz więcej, piąć się coraz wyżej, pracować coraz szybciej. To powoduje, że poświęcają całe swoje życie na pogoń za sukcesem i nie potrafią radzić sobie z porażkami. Porażka jest dla nich nie do zaakceptowania.&#160; Dlatego nie przyznają się, nawet same przed sobą, że coś jest nie tak. Nie potrafią prosić o pomoc, brakuje im wsparcia społecznego. A wsparcie innych osób jest w takiej sytuacji nieocenione. Warto zadbać, aby mieć taką grupę życzliwych, wspierających osób wokół siebie. Czy konkretna firma może być przyczyną wypalenia? Miejsce pracy nigdy nie jest jedyną przyczyną wypalenia zawodowego. Gdyby tak było, wypalaliby się wszyscy pracownicy, a nie tylko jednostki. Pewne aspekty mogą zwiększać ryzyko pojawienia się wypalenia u osób, których struktura osobowości czyni je bardziej podatnymi na wypalenie. Jest to w pewnym sensie niedopasowanie jednostki do środowiska pracy.  Może to być kultura organizacyjna kładąca nacisk na efektywność, nadmierne obciążenie obowiązkami, oczekiwanie stałej dostępności i gotowości do pracy, styl zarządzania, brak autonomii i wsparcia, niejasne oczekiwania, niedostosowanie kompetencji do wykonywanych zadań, wygórowane oczekiwania, brak możliwości wykorzystania swojego potencjału, rutyna, konflikt wartości pracownika i firmy, czy konflikty międzyludzkie.&#160; Christina Maslach (jedna z czołowych badaczek wypalenia) oraz Michael Leiter przeprowadzili badania ( Areas of Worklife: A Structured Approach to Organizational Predictors of Job Burnout, w: P. Perrewe, D. Ganster, (red.), Research in Occupational Stress and Well Being, Elsevier, Oxford 2004), które pokazały, że to niedopasowanie występuje najczęściej w sześciu obszarach: Przeciążenie pracą &#8211; czyli za dużo pracy i niewystarczające zasoby, a co za tym idzie &#8211; brak czasu na odpoczynek i regenerację sił. Kontrola &#8211; szczególnie ta nadmierna, drobiazgowa, brak wpływu i odpowiedzialność bez władzy, brak jasności co do zakresu odpowiedzialności lub niedoprecyzowanie roli, jaką pełni pracownik. Poczucie wpływu i aktywny udział w podejmowaniu decyzji zwiększają skuteczność, podwyższają energię pracownika i poczucie sensu wykonywanej pracy.&#160; Wynagradzanie i docenianie &#8211; a właściwie niewystarczające wynagradzania i niedocenianie, które obniżają poczucie wartości pracownika i sprawiają, że czuje się on nieefektywny i niekompetentny Relacje z innymi &#8211; brak szacunku, izolowanie czy konflikty. Brak wsparcia ze strony przełożonego zwiększa poziom wyczerpania, a brak wsparcia ze strony współpracowników zmniejsza skuteczność i obniża poczucie wartości pracownika Sprawiedliwość &#8211; dyskryminacja, faworyzowanie jako przejawy niesprawiedliwości społecznej. Pracownik, który doświadcza niesprawiedliwego traktowania w pracy jest bardziej podatny na wypalenie Wartości &#8211; czyli konflikt wartości pracownika i wartości firmy, rozbiezność pomiędzy celami firmy i oczekiwaniami pracownika. W takiej sytuacji pracownik jest niejako zmuszony do zachowywania się niezgodnie ze swoimi wartościami. To powoduje w nim wewnętrzny konflikt, który może być jedną z przyczyn wypalenia.&#160; Podsumowując, nie da się wskazać jednej konkretnej przyczyny wypalenia zawodowego. Skomplikowana konstrukcja psychiczna jednostki ludzkiej powoduje, że u różnych osób przyczyny pojawienia się wypalenia mogą być różne. Trzeba jednak podkreślić, że przyczyny zewnętrzne nigdy nie są jedynymi, które powodują wypalenie.&#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/czy-twoje-miejsce-pracy-jest-przyczyna-wypalenia/">Czy Twoje miejsce pracy jest przyczyną wypalenia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-medium-font-size wp-block-paragraph"><em>Dowiedz się jakie czynniki zwiększają ryzyko wypalenia zawodowego. </em></p>



<h2 class="wp-block-heading">Jakie zawody narażone są na wypalenie zawodowe?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wypalenie zawodowe dotyka w ostatnich latach coraz większą grupę aktywnych zawodowo osób. Wyniki badań pokazują, że aż 2/3 pracowników zauważyło u siebie w ciągu ostatniego roku objawy wypalenia. Najczęściej było to zmęczenie pracą i brak przyjemności z wykonywanych obowiązków <em>(badanie &#8222;Dobrostan psychiczny w pracy&#8221; opracowane przez Smartscope na zlecenie Nationale-Nederlanden, przeprowadzone pod koniec 2021 roku)</em>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W danej firmie nigdy wypalają się wszyscy pracownicy.  Owszem, istnieją zawody, w których ryzyko wypalenia jest większe. Kiedyś uważano, że są to głównie zawody związane z pomaganiem innym ludziom &#8211; lekarze, pielęgniarki, nauczyciele. Teraz wiadomo, że wypalenie może dotknąć przedstawicieli każdego zawodu. Często pojawia się tam, gdzie jest duża presja i związany z nią długotrwały stres. Na ryzyko wypalenia narażeni są m.in. pracownicy firm inwestycyjnych, czy konsultingowych &#8211; gdzie błąd może dużo kosztować, a presja czasu jest ogromna. Wypalenie pojawia się też na stanowiskach, które pracują z innymi ludźmi &#8211; przedstawiciele handlowi, pracownicy obsługi klienta. Duża grupa wypalonych zawodowo pracowników to menedżerowie, u których narażenie na stres jest zwykle ogromne. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Ostatnio dużo mówi się o wypaleniu zawodowym programistów, wg raportu <a href="https://www.usehaystack.io/blog/83-of-developers-suffer-from-burnout-haystack-analytics-study-finds">Haystack Analytics</a> z 2021 prawie 83% programistów doświadcza tego syndromu. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Syndrom wypalenia może dotyczyć również przedsiębiorców, którzy prowadzą własne firmy.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wypalenie może dotknąć przedstawicieli każdego zawodu. Fakty jednak są takie, że wypalają się jednostki, które są bardziej niż inni podatne na syndrom wypalenia. To prowadzi do wniosku, że sprzyja temu ich struktura osobowości.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kogo dotyka wypalenie?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Paradoksalnie, wypalenie najczęściej dotyka osób, które są ambitne, zaangażowane, zmotywowane, zdolne, postrzegane jako pomocne i niezawodne. Są to osoby, które poświęcają mnóstwo swojej energii innym, pomagając im, wspierając, czasami wykonując za nich pracę. Idealiści, którzy dużo wymagają szczególnie od siebie. Perfekcjoniści, którzy nie potrafią prosić o pomoc.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Wypaleńcy” to często firmowe „talenty”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Osoby doświadczające wypalenia mają zwykle niską odporność na stres, która może mieć wiele przyczyn. Warto je przeanalizować i wzmacniać. Mimo że poziom odporności psychicznej skorelowany jest z pewnymi cechami osobowości, jest to bardziej kompetencja, której można się nauczyć, niż wrodzona cecha.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Osoby z niską odpornością psychiczną mają zwykle zaburzony work-life balance. Poświęcają większość swojego czasu na pracę i nie pozwalają sobie na prawdziwy odpoczynek. Podążając za swoim perfekcjonizmem, nie dają sobie przestrzeni na popełnianie błędów, a ich cele są często zbyt ambitne, niemożliwe do osiągnięcia.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zwykle są mało asertywne i nie stawiają granic. Wynika to z ich chęci zaspokojenia oczekiwań, jakie stawiają wobec nich inni. Te oczekiwania bywają czasami rozbieżne &#8211; czego innego oczekuje szef, współpracownicy, czy partner w domu. A kiedy dodatkowo nie są one zgodne z tym, czego pragną oni sami, pojawiają się różnego rodzaju konflikty wewnętrzne, które jeszcze bardziej podwyższają poziom stresu.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Osoby doświadczające wypalenia często mają niskie poczucie własnej wartości. Uważają, że nie są wystarczająco dobre, że nie potrafią wystarczajaco dużo. To z kolei wiąże się z postrzeganiem siebie przez pryzmat opinii innych i porównywania się do innych.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wiele z nich jest zaprogramowana na sukces &#8211; trzeba osiągać coraz więcej, piąć się coraz wyżej, pracować coraz szybciej. To powoduje, że poświęcają całe swoje życie na pogoń za sukcesem i nie potrafią radzić sobie z porażkami. Porażka jest dla nich nie do zaakceptowania.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego nie przyznają się, nawet same przed sobą, że coś jest nie tak. Nie potrafią prosić o pomoc, brakuje im wsparcia społecznego. A wsparcie innych osób jest w takiej sytuacji nieocenione. Warto zadbać, aby mieć taką grupę życzliwych, wspierających osób wokół siebie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy konkretna firma może być przyczyną wypalenia?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Miejsce pracy nigdy nie jest jedyną przyczyną wypalenia zawodowego. Gdyby tak było, wypalaliby się wszyscy pracownicy, a nie tylko jednostki. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Pewne aspekty mogą zwiększać ryzyko pojawienia się wypalenia u osób, których struktura osobowości czyni je bardziej podatnymi na wypalenie. Jest to w pewnym sensie niedopasowanie jednostki do środowiska pracy. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Może to być kultura organizacyjna kładąca nacisk na efektywność, nadmierne obciążenie obowiązkami, oczekiwanie stałej dostępności i gotowości do pracy, styl zarządzania, brak autonomii i wsparcia, niejasne oczekiwania, niedostosowanie kompetencji do wykonywanych zadań, wygórowane oczekiwania, brak możliwości wykorzystania swojego potencjału, rutyna, konflikt wartości pracownika i firmy, czy konflikty międzyludzkie.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Christina Maslach (jedna z czołowych badaczek wypalenia) oraz Michael Leiter przeprowadzili badania ( <a href="https://www.researchgate.net/profile/Michael-Leiter/publication/235297409_Areas_of_Worklife_A_Structured_Approach_to_Organizational_Predictors_of_Job_Burnout/links/5e5676c3299bf1bdb83b6ae2/Areas-of-Worklife-A-Structured-Approach-to-Organizational-Predictors-of-Job-Burnout.pdf">Areas of Worklife: A Structured Approach to Organizational Predictors of Job Burnout</a>, w: P. Perrewe, D. Ganster, (red.), Research in Occupational Stress and Well Being, Elsevier, Oxford 2004), które pokazały, że to niedopasowanie występuje najczęściej w sześciu obszarach:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>Przeciążenie pracą &#8211; czyli za dużo pracy i niewystarczające zasoby, a co za tym idzie &#8211; brak czasu na odpoczynek i regenerację sił.</li><li>Kontrola &#8211; szczególnie ta nadmierna, drobiazgowa, brak wpływu i odpowiedzialność bez władzy, brak jasności co do zakresu odpowiedzialności lub niedoprecyzowanie roli, jaką pełni pracownik. Poczucie wpływu i aktywny udział w podejmowaniu decyzji zwiększają skuteczność, podwyższają energię pracownika i poczucie sensu wykonywanej pracy.&nbsp;</li><li>Wynagradzanie i docenianie &#8211; a właściwie niewystarczające wynagradzania i niedocenianie, które obniżają poczucie wartości pracownika i sprawiają, że czuje się on nieefektywny i niekompetentny</li><li>Relacje z innymi &#8211; brak szacunku, izolowanie czy konflikty. Brak wsparcia ze strony przełożonego zwiększa poziom wyczerpania, a brak wsparcia ze strony współpracowników zmniejsza skuteczność i obniża poczucie wartości pracownika</li><li>Sprawiedliwość &#8211; dyskryminacja, faworyzowanie jako przejawy niesprawiedliwości społecznej. Pracownik, który doświadcza niesprawiedliwego traktowania w pracy jest bardziej podatny na wypalenie</li><li>Wartości &#8211; czyli konflikt wartości pracownika i wartości firmy, rozbiezność pomiędzy celami firmy i oczekiwaniami pracownika. W takiej sytuacji pracownik jest niejako zmuszony do zachowywania się niezgodnie ze swoimi wartościami. To powoduje w nim wewnętrzny konflikt, który może być jedną z przyczyn wypalenia.&nbsp;</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Podsumowując, nie da się wskazać jednej konkretnej przyczyny wypalenia zawodowego. Skomplikowana konstrukcja psychiczna jednostki ludzkiej powoduje, że u różnych osób przyczyny pojawienia się wypalenia mogą być różne. Trzeba jednak podkreślić, że przyczyny zewnętrzne nigdy nie są jedynymi, które powodują wypalenie.&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/czy-twoje-miejsce-pracy-jest-przyczyna-wypalenia/">Czy Twoje miejsce pracy jest przyczyną wypalenia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy umiesz odpoczywać?</title>
		<link>https://justynafederowicz.pl/czy-umiesz-odpoczywac/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Justyna Federowicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Oct 2022 12:13:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Wypalenie zawodowe]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[dobrostan]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[Life coaching]]></category>
		<category><![CDATA[odpoczynek]]></category>
		<category><![CDATA[odporność psychiczna]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[rezyliencja]]></category>
		<category><![CDATA[wellbeing]]></category>
		<category><![CDATA[wyczerpanie]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie zawodowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://justynafederowicz.pl/?p=9939</guid>

					<description><![CDATA[<p>Do napisania tego artykułu zainspirowało mnie wystąpienie Dr. Saundry Dalton-Smith w ramach TEDxAtlanta Talk, na które niedawno trafiłam.  Temat odpoczynku interesuje mnie od czasu, kiedy sama odkryłam, że nie potrafię odpoczywać. Odkrycia tego dokonałam, kiedy doświadczyłam wypalenia zawodowego, czyli trochę za późno.&#160; Chłonę dostępne informacje na temat odpoczynku, a później staram się testować je na sobie, z bardzo pozytywnym skutkiem. Odpoczynek jest jedną z podstaw budowania rezyliencji, a rezyliencja z kolei jest podstawą wyjścia z wypalenia.&#160; Jako że pracuję z osobami, które w różnym stopniu doświadczają wypalenia, dzielę się tą wiedzą na moim blogu i w mediach społecznościowych. Wiem, że to temat bardzo dla nich ważny.  Jak definiowany jest odpoczynek? Zgodnie z definicją w Słowniku języka polskiego, odpoczynek to „przerwa w jakimś wysiłku dla nabrania sił” lub „czas poświęcony na pozbywanie się zmęczenia, zwykle poprzez robienie tego, co sprawia przyjemność”. Wiele osób z odpoczynkiem kojarzy sen, tymczasem Dr Dalton-Smitrh podkreśla, że sen i odpoczynek to nie to samo. I pewnie ma rację, bowiem nierzadko przecież zdarza się, że po dobrze przespanej nocy wcale nie czujemy się wypoczęci. Dlaczego brakuje nam energii? Ponieważ sen jest tylko jednym z wielu elementów składających się na odpoczynek. Dr Dalton-Smith mówi o 7 rodzajach odpoczynku: psychiczny (wyłącznie swojego umysłu, pozwalanie sobie na przerwy w pracy, medytacja) duchowy (głębokie poczucie przynależności, miłości, akceptacji, celu i sensu życia) emocjonalny (przestrzeń do wyrażania swoich opinii, asertywność, umiejętność stawiania granic) społeczny (otaczanie się pozytywnymi, wspierającymi ludźmi) sensoryczny (odpoczynek dla naszych zmysłów &#8211; zamknięcie oczu, wsłuchanie się w ciszę, czy odłączenie się od urządzeń elektronicznych) kreatywny (przebywanie blisko natury i cieszenie się jej widokiem, podziwianie dzieł sztuki, nawet jeśli jest to tylko wizualizacja z zamkniętymi oczami) fizyczny (pasywny &#8211; sen, drzemka, i aktywny &#8211; joga, masaż, rozciąganie) Wszystkie te elementy są niezbędne abyśmy naprawdę czuli się zregenerowani i wypoczęci.  Współczesne społeczeństwa cierpią na niedobór odpoczynku.&#160; Niestety, żyjemy w społeczeństwie, w którym wartością jest praca ponad normy i oczekiwanie wysokiej efektywności. To nie sprzyja pozwalaniu sobie na odpoczynek, co z kolei prowadzi do chronicznego zmęczenia, a często również do wypalenia zawodowego.&#160; Tak było u mnie. Pracowałam ponad normy i nawet to lubiłam. Sama przed sobą nie przyznawałam się, że jestem zmęczona. Ciężka praca, dopinanie tematów, sukces &#8211; to było dla mnie najważniejsze. Chciałam być postrzegana jako silna i efektywna. Nie pozwalałam sobie na odpoczynek, a z czasem zaczęłam mieć też poważne problemy ze snem. Byłam na skraju wyczerpania psychicznego i fizycznego. Pierwszy raz o prawdziwym odpoczynku usłyszałam od swojego coacha. To wtedy zaczęłam pozwalać sobie na chwile “nicnierobienia”. Zaczęłam doceniać samotne spacery po lesie. Odkryłam moc medytacji. Teraz świadomy odpoczynek jest ważną częścią mojego życia.&#160; Nie rozumiemy mocy odpoczywania. A jest to przecież najbardziej niedoceniana, naturalna, bezpieczna i dostępna dla wszystkich alternatywna forma terapii.&#160; Każda czynność jaką wykonujemy wiąże się z wydatkiem energetycznym. Nie chodzi tylko o czynności fizyczne, ale o każdy rodzaj aktywności. Stresujące spotkanie w pracy powoduje zużycie energii emocjonalnej&#160; i społecznej. Wykonanie skomplikowanej analizy wymaga energii psychicznej i kreatywnej. Korek w drodze do pracy powoduje zużycie energii psychiczną i sensorycznej.&#160; Warto przeanalizować, jakie zasoby energii wykorzystujemy na co dzień w naszym życiu i skupić się na ich odbudowie.&#160; Środowisko pracy jest zwykle źródłem największego stresu, a tym samym miejscem, gdzie wydatkujemy dużą część naszej energii.&#160; Dr Dalton-Smith wspomina w swoim wystąpieniu o badaniach przeprowadzonych przez Deloitte, zgodnie z którymi większość pracowników nie podchodzi do swojej pracy z pasją. Inne badanie pokazuje, że praca jest bardzo często przyczyną problemów ze snem. Z kolei badania New Stanford Research ujawniły, że toksyczne miejsce pracy jest piątym największym powodem śmierci w Stanach Zjednoczonych.&#160; Wszystko to jednak sprowadza się do braku odpowiedniego odpoczynku.&#160; Jak odpoczywać prawidłowo? Przede wszystkim, zadbać o higienę pracy robiąc sobie przerwy minimum raz na dwie godziny.  Przed snem nie używać i wyłączyć wszystkie urządzenia elektroniczne, które mogą nas rozpraszać.  Jadąc do pracy wyłączyć radio, pobyć w ciszy, pozwolić swoim zmysłom odpocząć. Zadbać o to, aby miejsce pracy wspierało twórczą energię. Pozwolić sobie na asertywność i wyrażanie emocji. Otaczać się optymistycznymi, wspierającymi ludźmi.  Zadbać o swoją sferę duchową.  To tylko niektóre z możliwości. Każdy z nas jest w stanie znaleźć najlepszy dla siebie sposób odpoczywania.&#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/czy-umiesz-odpoczywac/">Czy umiesz odpoczywać?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-medium-font-size wp-block-paragraph">Do napisania tego artykułu zainspirowało mnie wystąpienie Dr. Saundry Dalton-Smith w ramach <a href="https://www.tedxatlanta.com/">TEDxAtlanta</a> Talk, na które niedawno trafiłam. </p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="The real reason why we are tired and what to do about it | Saundra Dalton-Smith | TEDxAtlanta" width="1300" height="731" src="https://www.youtube.com/embed/ZGNN4EPJzGk?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph">Temat odpoczynku interesuje mnie od czasu, kiedy sama odkryłam, że nie potrafię odpoczywać. Odkrycia tego dokonałam, kiedy doświadczyłam wypalenia zawodowego, czyli trochę za późno.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Chłonę dostępne informacje na temat odpoczynku, a później staram się testować je na sobie, z bardzo pozytywnym skutkiem. Odpoczynek jest jedną z podstaw budowania rezyliencji, a rezyliencja z kolei jest podstawą wyjścia z wypalenia.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jako że pracuję z osobami, które w różnym stopniu doświadczają wypalenia, dzielę się tą wiedzą na moim blogu i w mediach społecznościowych. Wiem, że to temat bardzo dla nich ważny. </p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak definiowany jest odpoczynek?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zgodnie z definicją w Słowniku języka polskiego, odpoczynek to „przerwa w jakimś wysiłku dla nabrania sił” lub „czas poświęcony na pozbywanie się zmęczenia, zwykle poprzez robienie tego, co sprawia przyjemność”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wiele osób z odpoczynkiem kojarzy sen, tymczasem Dr Dalton-Smitrh podkreśla, że sen i odpoczynek to nie to samo. I pewnie ma rację, bowiem nierzadko przecież zdarza się, że po dobrze przespanej nocy wcale nie czujemy się wypoczęci.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dlaczego brakuje nam energii?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ponieważ sen jest tylko jednym z wielu elementów składających się na odpoczynek.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dr Dalton-Smith mówi o 7 rodzajach odpoczynku:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>psychiczny (wyłącznie swojego umysłu, pozwalanie sobie na przerwy w pracy, medytacja)</li><li>duchowy (głębokie poczucie przynależności, miłości, akceptacji, celu i sensu życia)</li><li>emocjonalny (przestrzeń do wyrażania swoich opinii, asertywność, umiejętność stawiania granic)</li><li>społeczny (otaczanie się pozytywnymi, wspierającymi ludźmi)</li><li>sensoryczny (odpoczynek dla naszych zmysłów &#8211; zamknięcie oczu, wsłuchanie się w ciszę, czy odłączenie się od urządzeń elektronicznych)</li><li>kreatywny (przebywanie blisko natury i cieszenie się jej widokiem, podziwianie dzieł sztuki, nawet jeśli jest to tylko wizualizacja z zamkniętymi oczami)</li><li>fizyczny (pasywny &#8211; sen, drzemka, i aktywny &#8211; joga, masaż, rozciąganie)</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Wszystkie te elementy są niezbędne abyśmy naprawdę czuli się zregenerowani i wypoczęci. </p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<h2 class="wp-block-heading">Współczesne społeczeństwa cierpią na niedobór odpoczynku.&nbsp;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety, żyjemy w społeczeństwie, w którym wartością jest praca ponad normy i oczekiwanie wysokiej efektywności. To nie sprzyja pozwalaniu sobie na odpoczynek, co z kolei prowadzi do chronicznego zmęczenia, a często również do wypalenia zawodowego.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tak było u mnie. Pracowałam ponad normy i nawet to lubiłam. Sama przed sobą nie przyznawałam się, że jestem zmęczona. Ciężka praca, dopinanie tematów, sukces &#8211; to było dla mnie najważniejsze. Chciałam być postrzegana jako silna i efektywna. Nie pozwalałam sobie na odpoczynek, a z czasem zaczęłam mieć też poważne problemy ze snem. Byłam na skraju wyczerpania psychicznego i fizycznego. Pierwszy raz o prawdziwym odpoczynku usłyszałam od swojego coacha. To wtedy zaczęłam pozwalać sobie na chwile “nicnierobienia”. Zaczęłam doceniać samotne spacery po lesie. Odkryłam moc medytacji. Teraz świadomy odpoczynek jest ważną częścią mojego życia.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie rozumiemy mocy odpoczywania. A jest to przecież najbardziej niedoceniana, naturalna, bezpieczna i dostępna dla wszystkich alternatywna forma terapii.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Każda czynność jaką wykonujemy wiąże się z wydatkiem energetycznym. Nie chodzi tylko o czynności fizyczne, ale o każdy rodzaj aktywności. Stresujące spotkanie w pracy powoduje zużycie energii emocjonalnej&nbsp; i społecznej. Wykonanie skomplikowanej analizy wymaga energii psychicznej i kreatywnej. Korek w drodze do pracy powoduje zużycie energii psychiczną i sensorycznej.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto przeanalizować, jakie zasoby energii wykorzystujemy na co dzień w naszym życiu i skupić się na ich odbudowie.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Środowisko pracy jest zwykle źródłem największego stresu, a tym samym miejscem, gdzie wydatkujemy dużą część naszej energii.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dr Dalton-Smith wspomina w swoim wystąpieniu o badaniach przeprowadzonych przez Deloitte, zgodnie z którymi większość pracowników nie podchodzi do swojej pracy z pasją. Inne badanie pokazuje, że praca jest bardzo często przyczyną problemów ze snem. Z kolei badania New Stanford Research ujawniły, że toksyczne miejsce pracy jest piątym największym powodem śmierci w Stanach Zjednoczonych.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wszystko to jednak sprowadza się do braku odpowiedniego odpoczynku.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak odpoczywać prawidłowo?</h2>



<ul class="wp-block-list"><li>Przede wszystkim, zadbać o higienę pracy robiąc sobie przerwy minimum raz na dwie godziny. </li><li>Przed snem nie używać i wyłączyć wszystkie urządzenia elektroniczne, które mogą nas rozpraszać. </li><li>Jadąc do pracy wyłączyć radio, pobyć w ciszy, pozwolić swoim zmysłom odpocząć.</li><li>Zadbać o to, aby miejsce pracy wspierało twórczą energię.</li><li>Pozwolić sobie na asertywność i wyrażanie emocji.</li><li>Otaczać się optymistycznymi, wspierającymi ludźmi. </li><li>Zadbać o swoją sferę duchową. </li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">To tylko niektóre z możliwości. Każdy z nas jest w stanie znaleźć najlepszy dla siebie sposób odpoczywania.&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/czy-umiesz-odpoczywac/">Czy umiesz odpoczywać?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak stawiać granice w pracy i w życiu?</title>
		<link>https://justynafederowicz.pl/jak-stawiac-granice-w-pracy-i-w-zyciu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Justyna Federowicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Oct 2022 20:48:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[asertywność]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[dobrostan]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[Life coaching]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc kobietom]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[stawianie granic]]></category>
		<category><![CDATA[wellbeing]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://justynafederowicz.pl/?p=9936</guid>

					<description><![CDATA[<p>Twój szef przychodzi do Ciebie o 17:00 i mówi, że na jutro na 8:00 rano potrzebuje długą prezentację na spotkanie z klientem. Ty się zgadzasz. Siedzisz pół nocy, wysyłasz. Dotrzymałaś terminu, ale rano czujesz się fatalnie.  Znasz to z autopsji? Przeczytaj artykuł i naucz się stawiać granice.  Pamiętam, jak na jednej z pierwszych sesji w moim własnym procesie coachingowym „przerabiałam” temat asertywności i stawiania granic. Przede wszystkim w pracy, ponieważ to było dla mnie w tamtym czasie największym wyzwaniem. Pamiętam, jak silne było moje przekonanie, że nie da się tego zrobić, że nie mogę, bo przecież jeśli postawię granice &#8211; odmówię wzięcia na siebie kolejnego zadania, nie odbiorę telefonu służbowego wieczorem, albo nie nadrobię zaległości w weekend, wtedy na pewno wszystkie moje projekty upadną, a ja sama zostanę zwolniona. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w końcu, po kilku ćwiczeniach z coachem, postawiłam granice, a żadna z moich obaw się nie spełniła.  Co daje nam stawianie granic? Granice pojawiają się wszędzie tam, gdzie pojawia się drugi człowiek. Swoje granice potrzebujemy określić w kontekście relacji z innymi ludźmi. Dają nam one poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego, chronią przed nieprzyjemnymi doznaniami.&#160; Granice mogą być różne u różnych osób, ale też w stosunku do rożnych osób. Bliskim osobom z całą pewnością wyznaczymy granice inne, niż osobom, z którymi nie łączą nas żadne więzi.&#160; Aby skutecznie stawiać granice, trzeba dobrze poznać siebie, wiedzieć kim jestem, jakie są moje wartości, jakie są moje zasoby, jakie mam potrzeby, za co jestem odpowiedzialna. Ta świadomość kształtuje się podczas naszego życia, a dzięki niej powstaje cały system granic fizycznych, emocjonalnych, intelektualnych i duchowych.&#160; Jeśli znamy swoje granice, jesteśmy w stanie respektować granice innych osób.&#160; Wiele osób, w tym kiedyś rownież ja sama, nie zna swoich granic lub boi się je określić &#8211; z lęku przed odrzuceniem, z powodu braku umiejętności mówienia o swoich potrzebach i emocjach, z obawy przed zranieniem drugiej osoby. Wydaje nam się, że nie stawiając granic będziemy lubiani i akceptowani. Efekt jest taki, że pojawiają się w nas nieprzyjemne odczucia, z którymi często nie potrafimy sobie poradzić.  Stawianie zdrowych granic to bardzo ważny element naszego dobrostanu psychicznego. „Zdrowe” oznacza, że jesteśmy otwarci na opinie innych, ale dbamy przy tym o swoje potrzeby. Nie pozwalamy sobie na łamanie naszego kręgosłupa moralnego, nie ulegamy, nie działamy wbrew naszym wartościom. Potrafimy też zaakceptować granice innych osób. O czym pamiętać stawiając granice?&#160; Stawiając zdrowe granice trzeba pamiętać o dwóch zasadach &#8211; uprzejmości i stanowczości. Odmawianie i stawianie granic powinno odbywać się w uprzejmy sposób, z szacunkiem do drugiej osoby. Można (i warto) stawiać granice w pracy, niezależnie od tego, czy dotyczy to relacji Twoim współpracownikiem, czy szefem. Brak granic skutkuje złością, frustracją, smutkiem, często też wyczerpaniem. Z całą pewnością nie wpływa to dobrze na Twoją efektywność w pracy, ani też na Twoje życie osobiste.&#160; Oto kilka wskazówek jak stawiać granice: Stosuj metodę zdartej płyty &#8211; czyli powtarzanie do skutku tego samego argumentu Komunikuj się w bezpośredni sposób &#8211; mów wprost, jasno i zwięźle. Nie musisz się tłumaczyć. Masz prawo mówić o swoich potrzebach. Masz prawo bronić swoich wartości. Bądź konsekwentna &#8211; jeśli raz zakomunikowałaś swoje granice, a ktoś później z premedytacją ich nie szanuje, przypomnij o tym. Jeśli to nie przyniesie rezultatu, zadziałaj (np. wyjdź ze spotkania) Nie bierz odpowiedzialności za to, jak zachowa się ta druga osoba, nawet jeśli reakcją będzie obrażenie, krzyk, czy wpędzenie Cię w poczucie winy. To tamta osoba, a nie Ty, jest odpowiedzialna za swoją reakcję. Stawianie zdrowych granic i odmawianie jest przejawem szacunku do samej siebie, dbałości o swoje potrzeby, o swoje wartości. Stawiając granice możesz żyć w zgodzie ze sobą.  Nie bój się odrzucenia, ci właściwi ludzie uszanują Twoje granice, a ci niewłaściwi po prostu odejdą, to ich wybór. Pozwól sobie na bycie sobą, to przyniesie Ci spokój i satysfakcję. Uwierz mi, sama doświadczyłam tego wiele razy. </p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/jak-stawiac-granice-w-pracy-i-w-zyciu/">Jak stawiać granice w pracy i w życiu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><em>Twój szef przychodzi do Ciebie o 17:00 i mówi, że na jutro na 8:00 rano potrzebuje długą prezentację na spotkanie z klientem. Ty się zgadzasz. Siedzisz pół nocy, wysyłasz. Dotrzymałaś terminu, ale rano czujesz się fatalnie</em>. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Znasz to z autopsji? Przeczytaj artykuł i naucz się stawiać granice. </p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph">Pamiętam, jak na jednej z pierwszych sesji w moim własnym procesie coachingowym „przerabiałam” temat asertywności i stawiania granic. Przede wszystkim w pracy, ponieważ to było dla mnie w tamtym czasie największym wyzwaniem. Pamiętam, jak silne było moje przekonanie, że nie da się tego zrobić, że nie mogę, bo przecież jeśli postawię granice &#8211; odmówię wzięcia na siebie kolejnego zadania, nie odbiorę telefonu służbowego wieczorem, albo nie nadrobię zaległości w weekend, wtedy na pewno wszystkie moje projekty upadną, a ja sama zostanę zwolniona.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jakież było moje zdziwienie, kiedy w końcu, po kilku ćwiczeniach z coachem, postawiłam granice, a żadna z moich obaw się nie spełniła. </p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Co daje nam stawianie granic?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Granice pojawiają się wszędzie tam, gdzie pojawia się drugi człowiek. Swoje granice potrzebujemy określić w kontekście relacji z innymi ludźmi. Dają nam one poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego, chronią przed nieprzyjemnymi doznaniami.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Granice mogą być różne u różnych osób, ale też w stosunku do rożnych osób. Bliskim osobom z całą pewnością wyznaczymy granice inne, niż osobom, z którymi nie łączą nas żadne więzi.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Aby skutecznie stawiać granice, trzeba dobrze poznać siebie, wiedzieć kim jestem, jakie są moje wartości, jakie są moje zasoby, jakie mam potrzeby, za co jestem odpowiedzialna. Ta świadomość kształtuje się podczas naszego życia, a dzięki niej powstaje cały system granic fizycznych, emocjonalnych, intelektualnych i duchowych.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli znamy swoje granice, jesteśmy w stanie respektować granice innych osób.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wiele osób, w tym kiedyś rownież ja sama, nie zna swoich granic lub boi się je określić &#8211; z lęku przed odrzuceniem, z powodu braku umiejętności mówienia o swoich potrzebach i emocjach, z obawy przed zranieniem drugiej osoby. Wydaje nam się, że nie stawiając granic będziemy lubiani i akceptowani. Efekt jest taki, że pojawiają się w nas nieprzyjemne odczucia, z którymi często nie potrafimy sobie poradzić. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Stawianie zdrowych granic to bardzo ważny element naszego dobrostanu psychicznego. „Zdrowe” oznacza, że jesteśmy otwarci na opinie innych, ale dbamy przy tym o swoje potrzeby. Nie pozwalamy sobie na łamanie naszego kręgosłupa moralnego, nie ulegamy, nie działamy wbrew naszym wartościom. Potrafimy też zaakceptować granice innych osób.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>O czym pamiętać stawiając granice?&nbsp;</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Stawiając zdrowe granice trzeba pamiętać o dwóch zasadach &#8211; uprzejmości i stanowczości. Odmawianie i stawianie granic powinno odbywać się w uprzejmy sposób, z szacunkiem do drugiej osoby.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Można (i warto) stawiać granice w pracy, niezależnie od tego, czy dotyczy to relacji Twoim współpracownikiem, czy szefem. Brak granic skutkuje złością, frustracją, smutkiem, często też wyczerpaniem. Z całą pewnością nie wpływa to dobrze na Twoją efektywność w pracy, ani też na Twoje życie osobiste.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Oto kilka wskazówek jak stawiać granice:</strong></h2>



<ul class="wp-block-list"><li>Stosuj metodę zdartej płyty &#8211; czyli powtarzanie do skutku tego samego argumentu</li><li>Komunikuj się w bezpośredni sposób &#8211; mów wprost, jasno i zwięźle. Nie musisz się tłumaczyć. Masz prawo mówić o swoich potrzebach. Masz prawo bronić swoich wartości.</li><li>Bądź konsekwentna &#8211; jeśli raz zakomunikowałaś swoje granice, a ktoś później z premedytacją ich nie szanuje, przypomnij o tym. Jeśli to nie przyniesie rezultatu, zadziałaj (np. wyjdź ze spotkania)</li><li>Nie bierz odpowiedzialności za to, jak zachowa się ta druga osoba, nawet jeśli reakcją będzie obrażenie, krzyk, czy wpędzenie Cię w poczucie winy. To tamta osoba, a nie Ty, jest odpowiedzialna za swoją reakcję.</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Stawianie zdrowych granic i odmawianie jest przejawem szacunku do samej siebie, dbałości o swoje potrzeby, o swoje wartości. Stawiając granice możesz żyć w zgodzie ze sobą. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie bój się odrzucenia, ci właściwi ludzie uszanują Twoje granice, a ci niewłaściwi po prostu odejdą, to ich wybór. Pozwól sobie na bycie sobą, to przyniesie Ci spokój i satysfakcję. Uwierz mi, sama doświadczyłam tego wiele razy. </p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/jak-stawiac-granice-w-pracy-i-w-zyciu/">Jak stawiać granice w pracy i w życiu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co wybrać &#8211; coaching czy psychoterapię? </title>
		<link>https://justynafederowicz.pl/co-wybrac-coaching-czy-psychoterapie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Justyna Federowicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Sep 2022 12:17:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[Coaching transformacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[Life coaching]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia •]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[wsparcie]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://justynafederowicz.pl/?p=9931</guid>

					<description><![CDATA[<p>Paulina Bernatek &#8211; psycholog, psychoterapeutka, www.selfstudio.pl Justyna Federowicz &#8211; http://www.justynafederowicz.pl Wiele osób stojących przed jakimś wyzwaniem w swoim życiu lub borykających się jakimś problemem zastanawia się jaka forma wsparcia byłaby dla nich najlepsza. Często te rozważana&#160; dotyczącą wyboru pomiędzy psychoterapią a coachingiem. W tym artykule dowiesz są jakie są różnice i podobieństwa pomiędzy psychoterapią a coachingiem oraz kiedy skorzystać z tych form pomocy.&#160; Pierwsza różnica to nomenklatura &#8211; coach pracuje z klientem, terapeuta z pacjentem.&#160; Psychoterapia ma na celu rozwiązanie jakiegoś problemu pacjenta, który zmaga się z trudnościami na jakimś polu swojego życia lub też cierpi na zaburzenia albo choroby psychiczne. Do rozwiązania tych problemów i postawienia diagnozy zwykle konieczna jest analiza przeszłości.&#160; W procesie coachingu klient skupia się na przyszłości, którą określa sam formułując cel, który chce osiągnąć. Przeszłość nie jest przedmiotem analizy podczas procesu coachingowego, ale dotychczasowe doświadczenia klienta mogą okazać się ważnym zasobem, który pomoże mu osiągnąć cel. W coachingu przyjmuje się, że potencjał potrzebny do osiągnięcia celu jest w kliencie. Coach jedynie pomaga klientowi ten potencjał wydobyć.&#160; Podobieństwa pomiędzy psychoterapią a coachingiem z całą pewnością istnieją. W niektórych nurtach da się je zaobserwować dość wyraźnie. Szczególnie zbliżona do coachingu wydaje się psychoterapia w nurcie Gestalt, gdzie, podobnie jak w coachingu, proces skupia się na „tu i teraz”, na kreatywności i twórczym podejściu. Podobieństwa do coachingu można też znaleźć w nurcie poznawczo-behawioralnym, który skupia się na modyfikacji sposobu myślenia pacjenta, w tym niewspierających go przekonań. Nurt Ericksonowski z kolei zakłada, że człowiek posiada naturalną zdolność rozwiązywania problemów i radzenia sobie z przeciwnościami, dlatego terapeuta skupia się bardziej na pozytywnych stronach pacjenta, jego zasobach, potencjale. Podejście Erikcsnowskie stosowane jest również w coachingu. Zgodnie z nim przyjmuje się, że:&#160; ludzie są w porządku tacy jacy są, nie trzeba ich naprawiać,&#160; każdy ma w sobie zasoby niezbędne do osiągnięcia celu,&#160; ludzie podejmują najlepsze decyzje, do jakich mają dostęp w danym momencie,&#160; za każdym zachowaniem człowieka stoi pozytywna intencja,&#160; zmiana jest nieunikniona.&#160; Jak widać, trudno znaleźć wyraźną różnicę pomiędzy coachingiem a psychoterapią. Metody te przenikają się w wielu obszarach. Obydwa procesy mają na celu poprawę jakości życia osoby, która się na nie decyduje. Niemniej jednak, są to dwa różne procesy skierowane do dwóch różnych grup osób.&#160; Psychoterapia pomaga uporać się z przeszłością, natomiast coaching przybliża do wymarzonej przyszłości.&#160; Natomiast niezależnie od tego, którą formę współpracy wybierzesz, ważne jest by trafić do osoby, która posiada uprawnienia do wykonywania zawodu. Sprawdź czy coach ma ukończoną szkołę coachingu, optymalnie akredytowaną przez ICF (International Coach Federation) a psychoterapeuta powinien ukończyć psychologię lub medycynę (ewentualnie kierunek społeczny &#8211; socjologię, pedagogikę z uzupełnieniem psychologii i medycyny) i jest w trakcie lub po specjalizacji psychoterapeutycznej w szkole akredytowanej przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne.  Jeśli po przeczytaniu tego artykułu stwierdzisz, że któraś z tych dwóch forma wsparcia jest dla Ciebie, zapraszamy do kontaktu: Paulina Bernatek &#8211; psychoterapeuta w SelfStudio &#8211; www.selfstudio.pl Justyna Federowicz &#8211;  coach &#8211; www.justynafederowicz.pl</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/co-wybrac-coaching-czy-psychoterapie/">Co wybrać &#8211; coaching czy psychoterapię? </a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-medium-font-size wp-block-paragraph">Paulina Bernatek &#8211; psycholog, psychoterapeutka, <a href="http://www.selfstudio.pl">www.selfstudio.pl</a></p>



<p class="has-medium-font-size wp-block-paragraph">Justyna Federowicz &#8211; <a href="http://www.justynafederowicz.pl">http://www.justynafederowicz.pl</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph">Wiele osób stojących przed jakimś wyzwaniem w swoim życiu lub borykających się jakimś problemem zastanawia się jaka forma wsparcia byłaby dla nich najlepsza. Często te rozważana&nbsp; dotyczącą wyboru pomiędzy psychoterapią a coachingiem. W tym artykule dowiesz są jakie są różnice i podobieństwa pomiędzy psychoterapią a coachingiem oraz kiedy skorzystać z tych form pomocy.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://justynafederowicz.pl/wp-content/uploads/2022/09/Social-Media-Comparison-Chart-Infographic-Graph.png" alt="" class="wp-image-9932" srcset="https://justynafederowicz.pl/wp-content/uploads/2022/09/Social-Media-Comparison-Chart-Infographic-Graph.png 1024w, https://justynafederowicz.pl/wp-content/uploads/2022/09/Social-Media-Comparison-Chart-Infographic-Graph-500x375.png 500w, https://justynafederowicz.pl/wp-content/uploads/2022/09/Social-Media-Comparison-Chart-Infographic-Graph-300x225.png 300w, https://justynafederowicz.pl/wp-content/uploads/2022/09/Social-Media-Comparison-Chart-Infographic-Graph-768x576.png 768w, https://justynafederowicz.pl/wp-content/uploads/2022/09/Social-Media-Comparison-Chart-Infographic-Graph-600x450.png 600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwsza różnica to nomenklatura &#8211; coach pracuje z klientem, terapeuta z pacjentem.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Psychoterapia ma na celu rozwiązanie jakiegoś problemu pacjenta, który zmaga się z trudnościami na jakimś polu swojego życia lub też cierpi na zaburzenia albo choroby psychiczne. Do rozwiązania tych problemów i postawienia diagnozy zwykle konieczna jest analiza przeszłości.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">W procesie coachingu klient skupia się na przyszłości, którą określa sam formułując cel, który chce osiągnąć. Przeszłość nie jest przedmiotem analizy podczas procesu coachingowego, ale dotychczasowe doświadczenia klienta mogą okazać się ważnym zasobem, który pomoże mu osiągnąć cel. W coachingu przyjmuje się, że potencjał potrzebny do osiągnięcia celu jest w kliencie. Coach jedynie pomaga klientowi ten potencjał wydobyć.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Podobieństwa pomiędzy psychoterapią a coachingiem z całą pewnością istnieją. W niektórych nurtach da się je zaobserwować dość wyraźnie. Szczególnie zbliżona do coachingu wydaje się psychoterapia w nurcie Gestalt, gdzie, podobnie jak w coachingu, proces skupia się na „tu i teraz”, na kreatywności i twórczym podejściu. Podobieństwa do coachingu można też znaleźć w nurcie poznawczo-behawioralnym, który skupia się na modyfikacji sposobu myślenia pacjenta, w tym niewspierających go przekonań. Nurt Ericksonowski z kolei zakłada, że człowiek posiada naturalną zdolność rozwiązywania problemów i radzenia sobie z przeciwnościami, dlatego terapeuta skupia się bardziej na pozytywnych stronach pacjenta, jego zasobach, potencjale.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Podejście Erikcsnowskie stosowane jest również w coachingu. Zgodnie z nim przyjmuje się, że:&nbsp;</p>



<ul class="wp-block-list"><li>ludzie są w porządku tacy jacy są, nie trzeba ich naprawiać,&nbsp;</li><li>każdy ma w sobie zasoby niezbędne do osiągnięcia celu,&nbsp;</li><li>ludzie podejmują najlepsze decyzje, do jakich mają dostęp w danym momencie,&nbsp;</li><li>za każdym zachowaniem człowieka stoi pozytywna intencja,&nbsp;</li><li>zmiana jest nieunikniona.&nbsp;</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Jak widać, trudno znaleźć wyraźną różnicę pomiędzy coachingiem a psychoterapią. Metody te przenikają się w wielu obszarach. Obydwa procesy mają na celu poprawę jakości życia osoby, która się na nie decyduje. Niemniej jednak, są to dwa różne procesy skierowane do dwóch różnych grup osób.&nbsp; Psychoterapia pomaga uporać się z przeszłością, natomiast coaching przybliża do wymarzonej przyszłości.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Natomiast niezależnie od tego, którą formę współpracy wybierzesz, ważne jest by trafić do osoby, która posiada uprawnienia do wykonywania zawodu. Sprawdź czy coach ma ukończoną szkołę coachingu, optymalnie akredytowaną przez ICF (International Coach Federation) a psychoterapeuta powinien ukończyć psychologię lub medycynę (ewentualnie kierunek społeczny &#8211; socjologię, pedagogikę z uzupełnieniem psychologii i medycyny) i jest w trakcie lub po specjalizacji psychoterapeutycznej w szkole akredytowanej przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli po przeczytaniu tego artykułu stwierdzisz, że któraś z tych dwóch forma wsparcia jest dla Ciebie, zapraszamy do kontaktu:</p>



<p class="wp-block-paragraph">Paulina Bernatek &#8211; psychoterapeuta w SelfStudio &#8211; <a href="https://www.selfstudio.pl/kontakt-1">www.selfstudio.pl</a></p>



<p class="wp-block-paragraph">Justyna Federowicz &#8211;  coach  &#8211; <a href="https://justynafederowicz.pl/kontakt/">www.justynafederowicz.pl</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/co-wybrac-coaching-czy-psychoterapie/">Co wybrać &#8211; coaching czy psychoterapię? </a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jaką rolę pełnią emocje?</title>
		<link>https://justynafederowicz.pl/jaka-role-pelnia-emocje/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Justyna Federowicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Sep 2022 19:54:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[HR]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[korporacja]]></category>
		<category><![CDATA[Mentoring]]></category>
		<category><![CDATA[odczuwanie emocji]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc kobietom]]></category>
		<category><![CDATA[przemęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[sesja coachingowa]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://justynafederowicz.pl/?p=9922</guid>

					<description><![CDATA[<p>Emocje są jak dzikie konie, trzeba je w końcu uwolnić.Paulo Coelho, Brida Na sesjach z moimi Klientkami często słyszę, że zdarzyło im się poczuć „złą” emocję, której ich zdaniem w ogóle nie powinny poczuć. A dokładnie, nie powinny pozwolić sobie na jej poczucie. Zwykle chodzi o złość, gniew lub lęk.&#160; Pamiętam, kiedy w okresie ogromnego przeciążenia w pracy zaczęły puszczać mi emocje. Pamiętam spotkanie, na którym popłynęły mi łzy. Łzy z bezradności, ze złości, może też z gniewu. Bardzo się tego wstydziłam, ponieważ wtedy jeszcze uważałam, że na emocje w pracy nie można sobie pozwalać, że to nieprofesjonalne. Łzy to przecież oznaka słabości, a ja nie mogę być słaba. Nie w korporacji.  Czy jednak „złe” emocje w ogóle istnieją? W naszym społeczeństwie okazywanie emocji nie jest dobrze widziane. Jako małe dziewczynki nie byłyśmy zachęcane, aby pokazywać „złe” emocje. Która z nas nie słyszała, że ma nie płakać (smutek, złość), a krzyk (złość, gniew) był już całkowicie nieakceptowalny.&#160; W środowisku zawodowym natomiast okazywanie emocji uchodzi za brak profesjonalizmu. Kobieta funkcjonująca w biznesie powinna nic opanowana, spokojna, kierować się rozumem, a nie emocjami. Powinna umieć zachować zimną krew w każdej sytuacji.&#160; Też taka byłam. Zawsze silna i dzielna. Swoich emocji nie potrafiłam nawet nazwać.&#160; Kiedyś, całkiem niedawno. Warto jednak uświadomić sobie, że każda emocja jest nam potrzebna. Każda coś do nas mówi, o czymś nas informuje. Nauczmy się ich słuchać, kochane Kobiety.&#160; „Złymi” nazywane są te emocje, które wywołują w nas nieprzyjemne uczucia: złość, gniew, lęk, strach,smutek, wstyd. Każda z tych emocji niesie ze sobą jakieś przesłanie.&#160; Strach informuje nas o zbliżającym się realnym niebezpieczeństwie, o tym, że dzieje się coś złego.&#160; Lęk chroni nas przed czymś, czego nie znamy, przed jakimś naszym wyobrażeniem. Jest dobrą, adaptacyjną emocją, jeśli nie występuje w nadmiarze lub nie utrzymuje się zbyt długo.&#160; Złość może być sygnałem, że jakieś nasze granice zostały przekroczone, że naruszono nasz system wartości, ktoś nas zignorował, odrzucił, zlekceważył.&#160; Gniew mówi nam, że pojawiła się jakaś przeszkoda, która może nam zagrażać, ktoś naruszył naszą przestrzeń, zniweczył nasze plany.&#160; Smutek pojawia się w sytuacji, kiedy tracimy poczucie celu, sensu, kiedy straciliśmy coś, lub kogoś, kiedy ktoś nas zawiódł. Smutek zachęca nas, aby spojrzeć w głąb siebie i poszukać co sprawia, że nasz cel nie został osiągnięty.&#160; Nuda z kolei może być sygnałem, że potrzebujemy w życiu jakiejś zmiany, że niewłaściwie wydatkujemy naszą energię.&#160; Wstyd pojawia się, kiedy przekroczyliśmy jakieś granice, zachowaliśmy się niezgodnie z jakimiś normami. Pojawia się po to, żebyśmy uświadomili sobie swoje zachowanie i naprawili krzywdę. Wstyd jest jedną z najbardziej nieprzyjemnych emocji. Jesteśmy w stanie zrobić dużo, aby go nie odczuwać, nawet wycofać się z relacji społecznych.&#160; Nie ma złych emocji, są tylko złe sposoby radzenia sobie z nimi.&#160; Tłumienie emocji wpływa destrukcyjnie na nasze życie. Może być przyczyną wielu chorób, m.in. astmy, alergii, cukrzycy, nadczynności tarczycy, nadciśnienia, czy zaburzeń odżywiania.&#160; Zamiast więc od nich uciekać, warto im się przyjrzeć. Poczuj, w którym miejscu Twojego ciała się pojawia się nieprzyjemna emocja, „zobacz” jaki ma kształt, kolor, wagę, strukturę. Zapytaj ją po co do Ciebie przyszła, co chce Ci powiedzieć, jaka jest jej pozytywna intencja. Pozwól jej spełnić swoją funkcję.&#160; Masz prawo czuć nieprzyjemne emocje. Jesteś odpowiedzialna jedynie za to, w jaki sposób sobie z nimi poradzisz.&#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/jaka-role-pelnia-emocje/">Jaką rolę pełnią emocje?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-text-align-center wp-block-paragraph"><em>Emocje są jak dzikie konie, trzeba je w końcu uwolnić.</em><br>Paulo Coelho, Brida</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph">Na sesjach z moimi Klientkami często słyszę, że zdarzyło im się poczuć „złą” emocję, której ich zdaniem w ogóle nie powinny poczuć. A dokładnie, nie powinny pozwolić sobie na jej poczucie. Zwykle chodzi o złość, gniew lub lęk.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pamiętam, kiedy w okresie ogromnego przeciążenia w pracy zaczęły puszczać mi emocje. Pamiętam spotkanie, na którym popłynęły mi łzy. Łzy z bezradności, ze złości, może też z gniewu. Bardzo się tego wstydziłam, ponieważ wtedy jeszcze uważałam, że na emocje w pracy nie można sobie pozwalać, że to nieprofesjonalne. Łzy to przecież oznaka słabości, a ja nie mogę być słaba. Nie w korporacji. </p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Czy jednak „złe” emocje w ogóle istnieją?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">W naszym społeczeństwie okazywanie emocji nie jest dobrze widziane. Jako małe dziewczynki nie byłyśmy zachęcane, aby pokazywać „złe” emocje. Która z nas nie słyszała, że ma nie płakać (smutek, złość), a krzyk (złość, gniew) był już całkowicie nieakceptowalny.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">W środowisku zawodowym natomiast okazywanie emocji uchodzi za brak profesjonalizmu. Kobieta funkcjonująca w biznesie powinna nic opanowana, spokojna, kierować się rozumem, a nie emocjami. Powinna umieć zachować zimną krew w każdej sytuacji.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Też taka byłam. Zawsze silna i dzielna. Swoich emocji nie potrafiłam nawet nazwać.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedyś, całkiem niedawno.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto jednak uświadomić sobie, że każda emocja jest nam potrzebna. Każda coś do nas mówi, o czymś nas informuje. Nauczmy się ich słuchać, kochane Kobiety.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Złymi” nazywane są te emocje, które wywołują w nas nieprzyjemne uczucia: złość, gniew, lęk, strach,smutek, wstyd.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Każda z tych emocji niesie ze sobą jakieś przesłanie.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Strach informuje nas o zbliżającym się realnym niebezpieczeństwie, o tym, że dzieje się coś złego.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Lęk chroni nas przed czymś, czego nie znamy, przed jakimś naszym wyobrażeniem. Jest dobrą, adaptacyjną emocją, jeśli nie występuje w nadmiarze lub nie utrzymuje się zbyt długo.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Złość może być sygnałem, że jakieś nasze granice zostały przekroczone, że naruszono nasz system wartości, ktoś nas zignorował, odrzucił, zlekceważył.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gniew mówi nam, że pojawiła się jakaś przeszkoda, która może nam zagrażać, ktoś naruszył naszą przestrzeń, zniweczył nasze plany.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Smutek pojawia się w sytuacji, kiedy tracimy poczucie celu, sensu, kiedy straciliśmy coś, lub kogoś, kiedy ktoś nas zawiódł. Smutek zachęca nas, aby spojrzeć w głąb siebie i poszukać co sprawia, że nasz cel nie został osiągnięty.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nuda z kolei może być sygnałem, że potrzebujemy w życiu jakiejś zmiany, że niewłaściwie wydatkujemy naszą energię.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wstyd pojawia się, kiedy przekroczyliśmy jakieś granice, zachowaliśmy się niezgodnie z jakimiś normami. Pojawia się po to, żebyśmy uświadomili sobie swoje zachowanie i naprawili krzywdę. Wstyd jest jedną z najbardziej nieprzyjemnych emocji. Jesteśmy w stanie zrobić dużo, aby go nie odczuwać, nawet wycofać się z relacji społecznych.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie ma złych emocji, są tylko złe sposoby radzenia sobie z nimi.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tłumienie emocji wpływa destrukcyjnie na nasze życie. Może być przyczyną wielu chorób, m.in. astmy, alergii, cukrzycy, nadczynności tarczycy, nadciśnienia, czy zaburzeń odżywiania.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zamiast więc od nich uciekać, warto im się przyjrzeć. Poczuj, w którym miejscu Twojego ciała się pojawia się nieprzyjemna emocja, „zobacz” jaki ma kształt, kolor, wagę, strukturę. Zapytaj ją po co do Ciebie przyszła, co chce Ci powiedzieć, jaka jest jej pozytywna intencja. Pozwól jej spełnić swoją funkcję.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Masz prawo czuć nieprzyjemne emocje. Jesteś odpowiedzialna jedynie za to, w jaki sposób sobie z nimi poradzisz.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph"><br></p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/jaka-role-pelnia-emocje/">Jaką rolę pełnią emocje?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sprawdź, czy nie masz objawów wypalenia</title>
		<link>https://justynafederowicz.pl/sprawdz-czy-nie-masz-objawow-wypalenia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Justyna Federowicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Aug 2022 09:51:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Wypalenie zawodowe]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[HR]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[korporacja]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Mentoring]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc kobietom]]></category>
		<category><![CDATA[problem]]></category>
		<category><![CDATA[przemęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[wsparcie dla kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://justynafederowicz.pl/?p=9465</guid>

					<description><![CDATA[<p>Temat wypalenia zawodowego, podobnie jak depresja, jest często nieumiejętnie używany. Podpowiadam, jak prawidłowo je definiować. Z tego tekstu dowiesz się: jaka jest definicja wypalenia kto jest na nie narażony co robić, kiedy czujesz, że pojawiają się u Ciebie symptomy wypalenia Wypalenie zawodowe to postępująca utrata zaangażowania w pracę, stanowiącą wyraz kryzysu aktywności zawodowej, wynikająca z braku dopasowania między jednostką a pracą &#8211; w taki sposób definiuje je Christina Maslach, jedna z czołowych badaczek tego zjawiska. Osobiście się z nią zgadzam. Do najistotniejszych obszarów niedopasowania Maslach zalicza: obciążenie pracą, kontrolę i współdecydowanie, wynagrodzenie, wspólnotowość, sprawiedliwość i wartości.&#160; Jeżeli czujesz utratę energii, entuzjazmu i obniżenie poczucia pewności siebie &#8211; możesz podejrzewać u siebie zagrożenie, że ten problem dotyczy Ciebie. Aczkolwiek, i to jest kluczowe, jednym z istotnych czynników jest płeć. To my &#8211; kobiety, częściej i nierzadko boleśniej przeżywamy wypalenie zawodowe. Dodatkowe role społeczne pełnione przez kobiety &#8211; prowadzenie domu, wychowywanie dzieci, przyczyniają się do wypalenia zawodowego (Wypalenie zawodowe: psychologiczne mechanizmy i uwarunkowania, red. H. Sęk, 1996). Kobiety odczuwają podwójną odpowiedzialność &#8211; za pracowników i za rodzinę.&#160; Ilość czasu i wysiłku poświęcanego na opiekę nad dziećmi i prowadzenie domu przez kobiety i mężczyzn wynosi średni 40 godzin u kobiet i tylko 1,5 godziny u mężczyzn (Balancing Paid Work. Unpaid Work, and Leisure, OECD). Nawet w USA, czy w UK, gdzie podział obowiązków pomiędzy kobietami i mężczyznami jest bardziej zrównoważony, kobiety poświęcają 50% więcej czasu na pracę, za którą nie dostają wynagrodzenia (Altintas i Sullivan, Fifty Years of Change Updated) Według badania przeprowadzonego przez LinkedIn wśród prawie 5 tys. Amerykanów 74% kobiet przyznało, że są bardzo lub trochę zestresowane z powodów związanych z pracą. Wynik ten jest o 13% wyższy, niż w przypadku mężczyzn. Inne badanie przeprowadzone przez przez firmę konsultingową Great Place to Work i start-up Maven, wykazało, że matki pracujące zarobkowo są o 23% bardziej narażone na wypalenie niż pracujący ojcowie.&#160; Niezależnie od kultury, od kobiet wymaga się, aby poświęcały wszystko, każdy aspekt swojego życia, na opiekę nad innymi. Troska o siebie postrzegana jest jak egoizm. Wiele z nas odczuwa na co dzień ten „syndrom istoty dającej” (sformułowanie pochodzi z książki Wypalenie. Jak wyrwać się z błędnego koła stresu, autorstwa dr E. Nagoski, A. Nagoski). Kobiety mają też zwykle niższe poczucie własnej wartości niż mężczyźni oraz tendencję do oceniania siebie przez pryzmat opinii otoczenia. Jeśli nie są w stanie sprostać oczekiwaniom, pojawia się frustracja, dyskomfort psychiczny i stres. Skłonność do perfekcjonizmu z kolei doprowadza je do wyczerpania &#8211; fizycznego i psychicznego.&#160; Wypaleniu mogą sprzyjać również styl zarządzania w danej firmie, tempo pracy, stopień psychicznego zaangażowania koniecznego do wykonywania pracy. Trudno wskazać jedną konkretną przyczynę wypalenia zawodowego u kobiet. Niewątpliwie jednak nierówności w miejscu pracy powiązane z rolami społecznymi przypisanymi do płci mają tu ogromne znaczenie. Nierówne wymagania w stosunku do kobiet zarówno w pracy, jak i w domu powodują w nich frustrację i stres, a stąd już bardzo blisko do wypalenia.&#160; Co zrobić, kiedy doświadczamy wypalenia? Wziąć trochę wolnego, wyjechać na urlop, dać sobie czas na myślenie, wsłuchanie się w siebie. Otaczać się życzliwymi, wspierającymi nas ludźmi.&#160; Pozwolić sobie pomagać, prosić o pomoc. Z własnego doświadczenia wiem, że to może być trudne.&#160; Zadbać o różne aspekty swojego życia, nie skupiać się tylko na pracy. Zająć się swoimi pasjami. Znaleźć czas na aktywność fizyczną.&#160; Być wdzięczną za to, co już masz.&#160; Zgłosić się po pomoc do eksperta &#8211; coacha, psychologa, lub nawet psychiatry, jeśli zauważasz u siebie niepokojące objawy depresji, czy silnego lęku.&#160; W procesie coachingowym poznajesz siebie, swoje możliwości i limity. Wchodzisz na wyższy poziom świadomości. Zaczynasz rozumieć, co się z Tobą dzieje. Szukasz rozwiązań. Nie musisz rezygnować z pracy, jeśli odpowiednio zadbasz o siebie, o swój dobrostan. Może się jednak zdarzyć, że Twoje odkrycia podczas procesu coachingowego doprowadzą Cię do zmiany ścieżki zawodowej, tak jak było to u mnie.&#160; Mój proces coachingowy był dla mnie podróżą w głąb siebie. Odnalazłam tam wiele możliwości, wiele rozwiązań, które stopniowo, we wsparciu mojej Coach, wdrażałam w życie. Nauczyłam się rozpoznawać swoje emocje, rozmawiać z nimi. Nauczyłam się rozumieć mój lęk i działać wbrew niemu. Nauczyłam się szanować siebie i stawiać granice. Nauczyłam się kochać siebie.&#160; Wszystko to pomogło mi przezwyciężyć wypalenie i znowu zacząć żyć.&#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/sprawdz-czy-nie-masz-objawow-wypalenia/">Sprawdź, czy nie masz objawów wypalenia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Temat wypalenia zawodowego, podobnie jak depresja, jest często nieumiejętnie używany. Podpowiadam, jak prawidłowo je definiować.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Z tego tekstu dowiesz się:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>jaka jest definicja wypalenia</li><li>kto jest na nie narażony</li><li>co robić, kiedy czujesz, że pojawiają się u Ciebie symptomy wypalenia</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Wypalenie zawodowe to postępująca utrata zaangażowania w pracę, stanowiącą wyraz kryzysu aktywności zawodowej, wynikająca z braku dopasowania między jednostką a pracą &#8211; w taki sposób definiuje je Christina Maslach, jedna z czołowych badaczek tego zjawiska. Osobiście się z nią zgadzam. Do najistotniejszych obszarów niedopasowania Maslach zalicza: obciążenie pracą, kontrolę i współdecydowanie, wynagrodzenie, wspólnotowość, sprawiedliwość i wartości.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeżeli czujesz utratę energii, entuzjazmu i obniżenie poczucia pewności siebie &#8211; możesz podejrzewać u siebie zagrożenie, że ten problem dotyczy Ciebie. Aczkolwiek, i to jest kluczowe, jednym z istotnych czynników jest płeć. To my &#8211; kobiety, częściej i nierzadko boleśniej przeżywamy wypalenie zawodowe.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dodatkowe role społeczne pełnione przez kobiety &#8211; prowadzenie domu, wychowywanie dzieci, przyczyniają się do wypalenia zawodowego (Wypalenie zawodowe: psychologiczne mechanizmy i uwarunkowania, red. H. Sęk, 1996). Kobiety odczuwają podwójną odpowiedzialność &#8211; za pracowników i za rodzinę.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ilość czasu i wysiłku poświęcanego na opiekę nad dziećmi i prowadzenie domu przez kobiety i mężczyzn wynosi średni 40 godzin u kobiet i tylko 1,5 godziny u mężczyzn (Balancing Paid Work. Unpaid Work, and Leisure, OECD).</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nawet w USA, czy w UK, gdzie podział obowiązków pomiędzy kobietami i mężczyznami jest bardziej zrównoważony, kobiety poświęcają 50% więcej czasu na pracę, za którą nie dostają wynagrodzenia (Altintas i Sullivan, Fifty Years of Change Updated)</p>



<p class="wp-block-paragraph">Według badania przeprowadzonego przez LinkedIn wśród prawie 5 tys. Amerykanów 74% kobiet przyznało, że są bardzo lub trochę zestresowane z powodów związanych z pracą. Wynik ten jest o 13% wyższy, niż w przypadku mężczyzn. Inne badanie przeprowadzone przez przez firmę konsultingową Great Place to Work i start-up Maven, wykazało, że matki pracujące zarobkowo są o 23% bardziej narażone na wypalenie niż pracujący ojcowie.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Niezależnie od kultury, od kobiet wymaga się, aby poświęcały wszystko, każdy aspekt swojego życia, na opiekę nad innymi. Troska o siebie postrzegana jest jak egoizm. Wiele z nas odczuwa na co dzień ten „syndrom istoty dającej” (sformułowanie pochodzi z książki Wypalenie. Jak wyrwać się z błędnego koła stresu, autorstwa dr E. Nagoski, A. Nagoski).</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kobiety mają też zwykle niższe poczucie własnej wartości niż mężczyźni oraz tendencję do oceniania siebie przez pryzmat opinii otoczenia. Jeśli nie są w stanie sprostać oczekiwaniom, pojawia się frustracja, dyskomfort psychiczny i stres. Skłonność do perfekcjonizmu z kolei doprowadza je do wyczerpania &#8211; fizycznego i psychicznego.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wypaleniu mogą sprzyjać również styl zarządzania w danej firmie, tempo pracy, stopień psychicznego zaangażowania koniecznego do wykonywania pracy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Trudno wskazać jedną konkretną przyczynę wypalenia zawodowego u kobiet. Niewątpliwie jednak nierówności w miejscu pracy powiązane z rolami społecznymi przypisanymi do płci mają tu ogromne znaczenie. Nierówne wymagania w stosunku do kobiet zarówno w pracy, jak i w domu powodują w nich frustrację i stres, a stąd już bardzo blisko do wypalenia.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Co zrobić, kiedy doświadczamy wypalenia?</p>



<ul class="wp-block-list"><li>Wziąć trochę wolnego, wyjechać na urlop, dać sobie czas na myślenie, wsłuchanie się w siebie.</li><li>Otaczać się życzliwymi, wspierającymi nas ludźmi.&nbsp;</li><li>Pozwolić sobie pomagać, prosić o pomoc. Z własnego doświadczenia wiem, że to może być trudne.&nbsp;</li><li>Zadbać o różne aspekty swojego życia, nie skupiać się tylko na pracy. Zająć się swoimi pasjami. Znaleźć czas na aktywność fizyczną.&nbsp;</li><li>Być wdzięczną za to, co już masz.&nbsp;</li><li>Zgłosić się po pomoc do eksperta &#8211; coacha, psychologa, lub nawet psychiatry, jeśli zauważasz u siebie niepokojące objawy depresji, czy silnego lęku.&nbsp;</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">W procesie coachingowym poznajesz siebie, swoje możliwości i limity. Wchodzisz na wyższy poziom świadomości. Zaczynasz rozumieć, co się z Tobą dzieje. Szukasz rozwiązań. Nie musisz rezygnować z pracy, jeśli odpowiednio zadbasz o siebie, o swój dobrostan. Może się jednak zdarzyć, że Twoje odkrycia podczas procesu coachingowego doprowadzą Cię do zmiany ścieżki zawodowej, tak jak było to u mnie.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mój proces coachingowy był dla mnie podróżą w głąb siebie. Odnalazłam tam wiele możliwości, wiele rozwiązań, które stopniowo, we wsparciu mojej Coach, wdrażałam w życie. Nauczyłam się rozpoznawać swoje emocje, rozmawiać z nimi. Nauczyłam się rozumieć mój lęk i działać wbrew niemu. Nauczyłam się szanować siebie i stawiać granice. Nauczyłam się kochać siebie.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wszystko to pomogło mi przezwyciężyć wypalenie i znowu zacząć żyć.&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/sprawdz-czy-nie-masz-objawow-wypalenia/">Sprawdź, czy nie masz objawów wypalenia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak zbudować poczucie własnej wartości?</title>
		<link>https://justynafederowicz.pl/jak-zbudowac-poczucie-wlasnej-wartosci/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Justyna Federowicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Aug 2022 09:45:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[pewność siebie]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc kobietom]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[samoocena]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[wartość]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://justynafederowicz.pl/?p=9461</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy wiesz, że nawet 9 na 10 kobiet ma zbyt mało pewności siebie, aby walczyć o siebie? Z tego tekstu dowiesz się: jaka jest definicja poczucia własnej wartości dlaczego sposób, w jaki postrzegamy siebie jest ważny co da Ci wiara w siebie Niskie poczucie własnej wartości to temat, który dotyczy większości z nas. Potwierdzają to liczby. Przeprowadzone w 2017 roku przez Fundację Sukces Pisany Szminką badanie w ramach projektu #StaćMnieNaSukces https://sukcespisanyszminka.pl/stac-mnie-na-sukces-wyniki-badan/ pokazało, że co drugą kobietę ogranicza brak pewności siebie. Prawie 60% kobiet wprowadzając zmiany w swoim życiu zawodowym kieruje się oceną innych. Tylko 9% kobiet deklaruje, że nie brakuje im pewności siebie, by podejmować ambitne zadania.&#160; Zanim zanurkujemy w statystyki i zaczniemy zastanawiać się, jak przeciwdziałać tej patologii, zdefiniujmy dokładnie &#8211; co to jest poczucie własnej wartości.&#160; Poczucie własnej wartości to nasza subiektywna ocena &#8211; ile jestem warta, czy mogę sobie zaufać, czy mój tryb myślenia jest prawidłowy, na ile ufam swoim decyzjom, na ile wierzę w siebie. To nasz obraz siebie.&#160; Istnieją dwa rodzaje poczucia własnej wartości: bezwarunkowe &#8211; niezależne od opinii innych, będące konsekwencją rozwijania własnej tożsamości oraz umiejętności akceptacji innych poglądów, innych postaw, opierające się na zaufaniu i szacunku dla siebie; warunkowe &#8211; zależne od spełnienia określonych kryteriów, dostosowania się do określonych norm, uzależnione od opinii innych. Zła informacja jest taka, że większość z nas z niepokojem uśmiechnęło się czytając to drugie wyjaśnienie. Jakie problemy wiążą się z warunkowym budowaniem pewności siebie? uzależniając swoją samoocenę od opinii innych zatracasz siebie zapominasz o tym, kim jesteś zapominasz o swoich potrzebach dbasz tylko o to, co powiedzą inni, jaka będzie ich reakcja (nie mając żadnej gwarancji, że ocenią Cię pozytywnie) Wydaje Ci się, że to detal? Element większej układanki naszego, szeroko rozumianego wellbeingu? Prawda, ale niezwykle istotny element. Zadajmy sobie przewrotne i hipotetyczne pytanie, co dzieje się z nami kiedy zbudujemy wysokie poczucie własnej wartości? czujemy, że mamy skrzydła mamy poczucie, że nie mamy żadnych ograniczeń w swoim rozwoju lepiej radzimy sobie w sytuacjach kryzysowych chętniej robimy to, co sprawia nam satysfakcję i jest zgodne z naszymi potrzebami jesteśmy mniej podatne na wpływ otoczenia jesteśmy otwarte na przyjmowanie informacji zwrotnej, również tej krytycznej częściej czujemy się niezależne i mamy poczucie sprawczości Brzmi dobrze, prawda? Tylko jak do tego dojść?! W książce „6 filarów poczucia własnej wartości” Nathaniel Brandem podaje sześć dobrych praktyk w budowaniu poczucia własnej wartości. Warto wdrożyć je do własnego życia: Świadome życie, chęć ciągłego uczenia się i analizowania zmian Samoakceptacja &#8211; akceptowanie zarówno swoich mocnych, jak i słabych stron Asertywność, umiejętność stawiania granic Branie odpowiedzialności za siebie, umiejętność zaspokajania swoich potrzeb Posiadanie celu w życiu Uczciwość wobec siebie i innych, życie zgodne z własnymi wartościami Pamiętaj: bezwarunkowe poczucie własnej wartości wiąże się z akceptacją siebie Zaakceptować siebie w pełni to dać sobie upoważnienie do bycia dokładnie takim, jakim się jest, a równocześnie pozwolić na to samo innym, czyli pamiętać, że zawsze istnieje druga strona medalu. Akceptacja to również dawanie sobie prawa do posiadania wad, słabości i oczekiwań, przyznając oczywiście ten sam przywilej innym&#160;(Carrolle Isabel, &#8222;Uzdrawiająca samoakceptacja”) Co mogę Ci doradzić, aby zacząć wędrówkę ku poczuciu własnej wartości? Bądź dobra dla siebie, mów i myśl o sobie dobrze, tak jak o najlepszej przyjaciółce. Daj sobie prawo do błędów, a porażki traktuj jak lekcje. Skupiaj się na swoich mocnych stronach i uwierz, że masz w sobie potencjał, który pozwoli Ci pokonać wszystkie przeciwności.&#160; Bądź autentyczna, pozwól sobie na akceptację swoich słabych stron, swoich wad, bez obawy przed tym, jak odbierze to otoczenie. Niezależnie od krytyki, czuj się wartościowa.&#160; Warto uświadomić sobie, że przekonania, które nas blokują to nie są żadne pewniki, czy prawdy objawione. To sposób myślenia. Zwykle nawet nie nasz. Nieświadomie przyjęłyśmy go kiedyś dawno temu, najczęściej w dzieciństwie lub w okresie dorastania &#8211; od rodziny, od grupy społecznej, w której funkcjonowałyśmy. Na nasze poczucie własnej wartości wpływa nasze doświadczenie, wychowanie, normy społeczne, nasze przekonania o świecie i o nas samych. Wiem, że łatwo jest to napisać, ale trudniej zrobić. Wiem, ponieważ sama też przechodziłam tę drogę, a właściwie ciągle jeszcze na niej jestem. Czasami pojawia się jeszcze myśl “Ok, ale co inni powiedzą…?”. Najważniejsze jednak, że uświadamiam sobie tę myśl i potrafię przetransformować ją na inną &#8211; “Właściwie jakie to ma znaczenie co myślą inni…? Ważne, żebym sama czuła się z tym dobrze”. Zmiana przekonań, w które wierzyłyśmy często przez całe nasze życie to proces, który wymaga czasu.&#160; Najważniejsze to uświadomić sobie, że to, co o sobie myślimy, staje się faktem. Wystarczy tylko zmienić sposób myślenia, żeby pozbyć się ograniczeń i zacząć działać. Zacząć żyć tak, jak pragniesz żyć. W zgodzie ze sobą.&#160; Tylko tyle, i aż tyle.&#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/jak-zbudowac-poczucie-wlasnej-wartosci/">Jak zbudować poczucie własnej wartości?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Czy wiesz, że nawet 9 na 10 kobiet ma zbyt mało pewności siebie, aby walczyć o siebie?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Z tego tekstu dowiesz się:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>jaka jest definicja poczucia własnej wartości</li><li>dlaczego sposób, w jaki postrzegamy siebie jest ważny</li><li>co da Ci wiara w siebie</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Niskie poczucie własnej wartości to temat, który dotyczy większości z nas. Potwierdzają to liczby.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przeprowadzone w 2017 roku przez Fundację Sukces Pisany Szminką badanie w ramach projektu #StaćMnieNaSukces <a href="https://sukcespisanyszminka.pl/stac-mnie-na-sukces-wyniki-badan/">https://sukcespisanyszminka.pl/stac-mnie-na-sukces-wyniki-badan/</a></p>



<p class="wp-block-paragraph">pokazało, że co drugą kobietę ogranicza brak pewności siebie. Prawie 60% kobiet wprowadzając zmiany w swoim życiu zawodowym kieruje się oceną innych. Tylko 9% kobiet deklaruje, że nie brakuje im pewności siebie, by podejmować ambitne zadania.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zanim zanurkujemy w statystyki i zaczniemy zastanawiać się, jak przeciwdziałać tej patologii, zdefiniujmy dokładnie &#8211; co to jest poczucie własnej wartości.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong><em>Poczucie własnej wartości to nasza subiektywna ocena &#8211; ile jestem warta, czy mogę sobie zaufać, czy m</em></strong><strong><em>ó</em></strong><strong><em>j tryb myślenia jest prawidłowy, na ile ufam swoim decyzjom, na ile wierzę w siebie. To nasz obraz siebie.&nbsp;</em></strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Istnieją dwa rodzaje poczucia własnej wartości:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>bezwarunkowe &#8211; niezależne od opinii innych, będące konsekwencją rozwijania własnej tożsamości oraz umiejętności akceptacji innych poglądów, innych postaw, opierające się na zaufaniu i szacunku dla siebie;</li><li>warunkowe &#8211; zależne od spełnienia określonych kryteriów, dostosowania się do określonych norm, uzależnione od opinii innych.</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Zła informacja jest taka, że większość z nas z niepokojem uśmiechnęło się czytając to drugie wyjaśnienie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jakie problemy wiążą się z warunkowym budowaniem pewności siebie?</p>



<ul class="wp-block-list"><li>uzależniając swoją samoocenę od opinii innych zatracasz siebie</li><li>zapominasz o tym, kim jesteś</li><li>zapominasz o swoich potrzebach</li><li>dbasz tylko o to, co powiedzą inni, jaka będzie ich reakcja (nie mając żadnej gwarancji, że ocenią Cię pozytywnie)</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Wydaje Ci się, że to detal? Element większej układanki naszego, szeroko rozumianego wellbeingu? Prawda, ale niezwykle istotny element.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zadajmy sobie przewrotne i hipotetyczne pytanie, co dzieje się z nami kiedy zbudujemy wysokie poczucie własnej wartości?</p>



<ul class="wp-block-list"><li>czujemy, że mamy skrzydła</li><li>mamy poczucie, że nie mamy żadnych ograniczeń w swoim rozwoju</li><li>lepiej radzimy sobie w sytuacjach kryzysowych</li><li>chętniej robimy to, co sprawia nam satysfakcję i jest zgodne z naszymi potrzebami</li><li>jesteśmy mniej podatne na wpływ otoczenia</li><li>jesteśmy otwarte na przyjmowanie informacji zwrotnej, również tej krytycznej</li><li>częściej czujemy się niezależne i mamy poczucie sprawczości</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Brzmi dobrze, prawda? Tylko jak do tego dojść?!</p>



<p class="wp-block-paragraph">W książce „6 filarów poczucia własnej wartości” Nathaniel Brandem podaje sześć dobrych praktyk w budowaniu poczucia własnej wartości. Warto wdrożyć je do własnego życia:</p>



<ol class="wp-block-list" type="1"><li>Świadome życie, chęć ciągłego uczenia się i analizowania zmian</li><li>Samoakceptacja &#8211; akceptowanie zarówno swoich mocnych, jak i słabych stron</li><li>Asertywność, umiejętność stawiania granic</li><li>Branie odpowiedzialności za siebie, umiejętność zaspokajania swoich potrzeb</li><li>Posiadanie celu w życiu</li><li>Uczciwość wobec siebie i innych, życie zgodne z własnymi wartościami</li></ol>



<p class="wp-block-paragraph"><strong><em>Pamiętaj: bezwarunkowe poczucie własnej wartości wiąże się z akceptacją siebie</em></strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Zaakceptować siebie w pełni to dać sobie upoważnienie do bycia dokładnie takim, jakim się jest, a r</em><em>ó</em><em>wnocześnie pozwolić na to samo innym, czyli pamiętać, że zawsze istnieje druga strona medalu. Akceptacja to r</em><em>ó</em><em>wnież dawanie sobie prawa do posiadania wad, sł</em><em>abo</em><em>ści i oczekiwań, przyznając oczywiście ten sam przywilej innym</em>&nbsp;(Carrolle Isabel, &#8222;Uzdrawiająca samoakceptacja”)</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co mogę Ci doradzić, aby zacząć wędr</strong><strong>ó</strong><strong>wkę ku poczuciu własnej wartoś</strong><strong>ci?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Bądź dobra dla siebie, mów i myśl o sobie dobrze, tak jak o najlepszej przyjaciółce. Daj sobie prawo do błędów, a porażki traktuj jak lekcje. Skupiaj się na swoich mocnych stronach i uwierz, że masz w sobie potencjał, który pozwoli Ci pokonać wszystkie przeciwności.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bądź autentyczna, pozwól sobie na akceptację swoich słabych stron, swoich wad, bez obawy przed tym, jak odbierze to otoczenie. Niezależnie od krytyki, czuj się wartościowa.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto uświadomić sobie, że przekonania, które nas blokują to nie są żadne pewniki, czy prawdy objawione. To sposób myślenia. Zwykle nawet nie nasz. Nieświadomie przyjęłyśmy go kiedyś dawno temu, najczęściej w dzieciństwie lub w okresie dorastania &#8211; od rodziny, od grupy społecznej, w której funkcjonowałyśmy. Na nasze poczucie własnej wartości wpływa nasze doświadczenie, wychowanie, normy społeczne, nasze przekonania o świecie i o nas samych.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wiem, że łatwo jest to napisać, ale trudniej zrobić. Wiem, ponieważ sama też przechodziłam tę drogę, a właściwie ciągle jeszcze na niej jestem. Czasami pojawia się jeszcze myśl “Ok, ale co inni powiedzą…?”. Najważniejsze jednak, że uświadamiam sobie tę myśl i potrafię przetransformować ją na inną &#8211; “Właściwie jakie to ma znaczenie co myślą inni…? Ważne, żebym sama czuła się z tym dobrze”. Zmiana przekonań, w które wierzyłyśmy często przez całe nasze życie to proces, który wymaga czasu.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Najważniejsze to uświadomić sobie, że to, co o sobie myślimy, staje się faktem. Wystarczy tylko zmienić sposób myślenia, żeby pozbyć się ograniczeń i zacząć działać. Zacząć żyć tak, jak pragniesz żyć. W zgodzie ze sobą.&nbsp; Tylko tyle, i aż tyle.&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/jak-zbudowac-poczucie-wlasnej-wartosci/">Jak zbudować poczucie własnej wartości?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Historia kobiety, może takiej jak Ty?</title>
		<link>https://justynafederowicz.pl/historia-kobiety-moze-takiej-jak-ty/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Justyna Federowicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Aug 2022 09:43:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[HR]]></category>
		<category><![CDATA[kariera]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[korporacja]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie wypalenia]]></category>
		<category><![CDATA[Mentoring]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc kobietom]]></category>
		<category><![CDATA[przemęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[przepracowanie]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://justynafederowicz.pl/?p=9458</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mam poczucie, że na pewnym etapie kariery zawodowej w mojej głowie coś pękło i nigdy nie będzie takie jak wcześniej. Poznaj moją drogę. Z tego tekstu dowiesz się: Urodziłam się pod koniec lat 70 w Skierniewicach, jako najstarsza z trójki rodzeństwa. Bycie najstarszą do czegoś zobowiązuje, trzeba opiekować się innymi, być odpowiedzialnym &#8211; za siebie, za młodsze rodzeństwo. I liczyć tylko na siebie. Tak wtedy myślałam i takie myślenie zostało mi na długo. W jakiś sposób też mnie ukształtowało.&#160; Pomaganie i opiekowanie się innymi przyświecało mi również przy wyborze kierunku studiów. Chciałam być nauczycielką, ale nie taką zwykłą, potrzebowałam wyzwania. Wybrałam więc pedagogikę specjalną, chciałam pomagać dzieciom upośledzonym umysłowo. Życie jednak szybko zweryfikowało, że nie jest to praca dla mnie. Praktyki w szkole pokazały mi, że o ile samo pomaganie innym to rzeczywiście moja misja, o tyle ilość bodźców, jakimi byłam bombardowana w ciągu krótkiego dnia w szkole była zdecydowanie nie do wytrzymania dla osoby, u której cechy introwertyczne przeważają nad ekstrawertycznymi.&#160; Wtedy tego nie wiedziałam, teraz już wiem, że jestem osobą wysoko wrażliwą, a takie osoby dużo intensywniej odczuwają emocje i bodźce napływające z zewnątrz.&#160; Swoją pierwszą pracę zaczęłam jeszcze na studiach, w obszarze zupełnie innym, niż mój kierunek studiów. Była to praca w biurze rektora prywatnej uczelni, gdzie po raz pierwszy zetknęłam się tematami HRowymi. Zajmowałam się między innymi sprawami kadrowymi nauczycieli akademickich. Po kilku miesiącach pracy wiedziałam już, że HR odpowiada mi zdecydowanie bardziej niż praca w szkole.&#160; Po ukończeniu studiów magisterskich wybrałam się więc na studia podyplomowe, żeby zdobyć trochę profesjonalnej HRowej wiedzy. Najpierw było prawo pracy, potem zarządzanie personelem &#8211; na Uniwersytecie Łódzkim. Później kursy praktyczne. Po 8 latach nadszedł czas na podbijanie wielkiego świata -zaczęłam szukać pracy w Warszawie.&#160; Kiedy byłam na studiach, marzyłam o tym, aby pracować w pięknym, przeszklonym biurowcu, których w tamtym czasie w Warszawie budowało się bardzo dużo. Po kilku latach to marzenie się spełniło, dostałam pracę w firmie, która miała siedzibę w jednym z najbardziej eksluzywnych biurowców w Warszawie &#8211; Metropolitan przy Placu Piłsudskiego. Później były kolejne firmy i kolejne biurowce.&#160; Pierwsze lata pracy w Warszawie spędziłam w firmach consultingowych, które świadczyły usługi na rzecz zagranicznych klientów. Było to wspaniałe doświadczenie, dzięki któremu zdobyłam praktyczną wiedzę z obszaru tzw. “twardego HR”. Po roku pracy otrzymałam propozycję awansu na stanowisko menedżera małego zespołu. Było to dla mnie ogromne wyróżnienie, ponieważ byłam jedną z osób najmłodszych stażem i wiekiem.&#160; W kolejnej firmie moim zadaniem było stworzenie działu kadrowo-płacowego od podstaw &#8211; łącznie z budowaniem zespołu i wdrażaniem systemu. Projekt zakończył się sukcesem, odchodząc z firmy zostawiłam doskonale funkcjonujące procesy, wdrożony system kadrowo-płacowy i efektywny kilkuosobowy zespół.&#160; Byłam już nieco zmęczona consultingiem więc przyszedł czas na wewnętrzny dział HR. Tak rozpoczęłam kilkuletnią przygodę z branżą ubezpieczeniową, gdzie odpowiadałam za cały obszar “twardego HR”. W ostatnich latach, będąc na stanowisku dyrektorskim, zarządzałam kilkunastoosobowymi zespołami.&#160; Zawsze chciałam być niezależna. Pięłam się po szczeblach kariery, osiągałam sukcesy. To napędzało mnie do działania. Było moim celem w życiu. Praca była dla mnie nadrzędną wartością. Musiałam sobie radzić i zarabiać, ponieważ moje życie potoczyło się tak, że nie miałam innego wyjścia. Nie bez znaczenia jest zapewne fakt, że jestem przedstawicielką pokolenia X, które pracy się nie boi. Lubiłam, kiedy w pracy było intensywnie, kiedy dużo się działo. Nie lubiłam się nudzić. Uwielbiałam wyzwania. Nie przeszkadzało mi nawet siedzenie po godzinach. Przecież jeśli chcę coś osiągnąć, to tak trzeba. Poza tym, jeśli do czegoś się zobowiązałam, to muszę to dopiąć, przecież są deadliny, targety. Wymagałam od siebie dużo. Chciałam być perfekcyjna. Chciałam sprostać oczekiwaniom. Aż przyszedł moment, kiedy byłam już na odpowiednim stanowisku, zarabiałam wystarczająco dużo. I pracowałam ekstremalnie dużo, tak jak zawsze lubiłam.&#160; A ja, zamiast ekscytacji i spełnienia, czułam, że zaczynam się dusić. Przestałam cieszyć się z wyjścia do biura, moje zadania wydawały mi się coraz bardziej monotonne i bezsensowne. W niedzielę już żyłam pracą, często pracowałam w weekendy. W końcu laptop miałam zawsze przy sobie (na urlopie też). W nocy z niedzieli na poniedziałek zwykle miałam problemy z zaśnięciem, prawie nie spałam. W pracy czekała na mnie niemożliwa do zrealizowania w ciągu 8 godzin ilość zadań. Do tego dochodziła narastająca presja i wieczny brak czasu. Czułam się coraz bardziej zmęczona. Nie miałam motywacji nie tylko do pracy, ale też ugotowania obiadu w domu, czy zajęcia się swoimi pasjami. A mam im całkiem dużo &#8211; bieganie, siłownia, strzelanie, podróże, fotografia. Wtedy nic mi się nie chciało. Zapomniałam o moich pasjach, odłożyłam je na bok.&#160; Pierwszy poważny kryzys objawił się brakiem panowania nad emocjami, których zawsze tak bardzo wystrzegałam się w pracy. Przecież trzeba być twardą. Pokazywanie emocji w pracy jest nieprofesjonalne, tak zawsze myślałam. Ale wtedy, po prostu rozkleiłam się na spotkaniu. Popłynęły łzy. Wstydziłam się tego okrutnie.&#160; Miałam też problemy ze snem, już nie tylko w nocy z niedzieli na poniedziałek, ale kilka dni w tygodniu. Melisa przestała pomagać. Zmęczenie coraz bardziej dawało mi się we znaki.&#160; Pojawiły się niechęć, obniżony nastrój, stany lękowe, szczególnie w sytuacjach związanych z pracą.&#160; Moje ciało zaczęło coraz częściej dawać mi sygnały, których jeszcze wtedy nie rozumiałam. Pojawiały się kontuzje, infekcje, stany zapalne. Tak często, jak nigdy wcześniej. Teraz już wiem, że doświadczyłam wypalenia. W tym pierwszym etapie pomógł mi głęboki coaching, dzięki któremu nauczyłam się rozpoznawać emocje i ich słuchać, stawiać granice oraz po prostu dbać o siebie, o swój wypoczynek, o swój dobrostan. Nie było do dla mnie łatwe, musiałam się tego nauczyć. Jako osoba, która zwykle zajmowała się kilkoma rzeczami na raz (żeby nie tracić czasu), nagle miałam pozwolić sobie na chwile “nicnierobienia”.&#160; Kilka lat temu twierdziłam, że medytacja, joga &#8211; to nie dla mnie, za mało dynamiczne, nic się nie dzieje. Teraz nie wyobrażam sobie rozpoczęcia i zakończenia dnia bez choćby krótkiej medytacji. Te chwile wyciszenia, bycia tu i teraz, tylko ze sobą, były dla mnie wtedy bardzo ważne. Być może nawet uratowały mnie przed depresją lub całkowitym załamaniem.&#160; Wydawało mi się, że okres największego stresu mam już za sobą, nauczyłam się go też w pewien sposób regulować. Tkwiłam jednak nadal w środowisku, gdzie</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/historia-kobiety-moze-takiej-jak-ty/">Historia kobiety, może takiej jak Ty?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Mam poczucie, że na pewnym etapie kariery zawodowej w mojej głowie coś pękło i nigdy nie będzie takie jak wcześniej. Poznaj moją drogę.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Z tego tekstu dowiesz się:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>jak wygląda moja historia</li>



<li>jak rozpoznałam u siebie wypalenie</li>



<li>jakie sygnały w Twojej głowie powinny Cię zaniepokoić</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Urodziłam się pod koniec lat 70 w Skierniewicach, jako najstarsza z trójki rodzeństwa. Bycie najstarszą do czegoś zobowiązuje, trzeba opiekować się innymi, być odpowiedzialnym &#8211; za siebie, za młodsze rodzeństwo. I liczyć tylko na siebie. Tak wtedy myślałam i takie myślenie zostało mi na długo. W jakiś sposób też mnie ukształtowało.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pomaganie i opiekowanie się innymi przyświecało mi również przy wyborze kierunku studiów. Chciałam być nauczycielką, ale nie taką zwykłą, potrzebowałam wyzwania. Wybrałam więc pedagogikę specjalną, chciałam pomagać dzieciom upośledzonym umysłowo. Życie jednak szybko zweryfikowało, że nie jest to praca dla mnie. Praktyki w szkole pokazały mi, że o ile samo pomaganie innym to rzeczywiście moja misja, o tyle ilość bodźców, jakimi byłam bombardowana w ciągu krótkiego dnia w szkole była zdecydowanie nie do wytrzymania dla osoby, u której cechy introwertyczne przeważają nad ekstrawertycznymi.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wtedy tego nie wiedziałam, teraz już wiem, że jestem osobą wysoko wrażliwą, a takie osoby dużo intensywniej odczuwają emocje i bodźce napływające z zewnątrz.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Swoją pierwszą pracę zaczęłam jeszcze na studiach, w obszarze zupełnie innym, niż mój kierunek studiów. Była to praca w biurze rektora prywatnej uczelni, gdzie po raz pierwszy zetknęłam się tematami HRowymi. Zajmowałam się między innymi sprawami kadrowymi nauczycieli akademickich. Po kilku miesiącach pracy wiedziałam już, że HR odpowiada mi zdecydowanie bardziej niż praca w szkole.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po ukończeniu studiów magisterskich wybrałam się więc na studia podyplomowe, żeby zdobyć trochę profesjonalnej HRowej wiedzy. Najpierw było prawo pracy, potem zarządzanie personelem &#8211; na Uniwersytecie Łódzkim. Później kursy praktyczne. Po 8 latach nadszedł czas na podbijanie wielkiego świata -zaczęłam szukać pracy w Warszawie.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedy byłam na studiach, marzyłam o tym, aby pracować w pięknym, przeszklonym biurowcu, których w tamtym czasie w Warszawie budowało się bardzo dużo. Po kilku latach to marzenie się spełniło, dostałam pracę w firmie, która miała siedzibę w jednym z najbardziej eksluzywnych biurowców w Warszawie &#8211; Metropolitan przy Placu Piłsudskiego. Później były kolejne firmy i kolejne biurowce.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwsze lata pracy w Warszawie spędziłam w firmach consultingowych, które świadczyły usługi na rzecz zagranicznych klientów. Było to wspaniałe doświadczenie, dzięki któremu zdobyłam praktyczną wiedzę z obszaru tzw. “twardego HR”. Po roku pracy otrzymałam propozycję awansu na stanowisko menedżera małego zespołu. Było to dla mnie ogromne wyróżnienie, ponieważ byłam jedną z osób najmłodszych stażem i wiekiem.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">W kolejnej firmie moim zadaniem było stworzenie działu kadrowo-płacowego od podstaw &#8211; łącznie z budowaniem zespołu i wdrażaniem systemu. Projekt zakończył się sukcesem, odchodząc z firmy zostawiłam doskonale funkcjonujące procesy, wdrożony system kadrowo-płacowy i efektywny kilkuosobowy zespół.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Byłam już nieco zmęczona consultingiem więc przyszedł czas na wewnętrzny dział HR. Tak rozpoczęłam kilkuletnią przygodę z branżą ubezpieczeniową, gdzie odpowiadałam za cały obszar “twardego HR”. W ostatnich latach, będąc na stanowisku dyrektorskim, zarządzałam kilkunastoosobowymi zespołami.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zawsze chciałam być niezależna. Pięłam się po szczeblach kariery, osiągałam sukcesy. To napędzało mnie do działania. Było moim celem w życiu. Praca była dla mnie nadrzędną wartością. Musiałam sobie radzić i zarabiać, ponieważ moje życie potoczyło się tak, że nie miałam innego wyjścia. Nie bez znaczenia jest zapewne fakt, że jestem przedstawicielką pokolenia X, które pracy się nie boi.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Lubiłam, kiedy w pracy było intensywnie, kiedy dużo się działo. Nie lubiłam się nudzić. Uwielbiałam wyzwania. Nie przeszkadzało mi nawet siedzenie po godzinach. Przecież jeśli chcę coś osiągnąć, to tak trzeba. Poza tym, jeśli do czegoś się zobowiązałam, to muszę to dopiąć, przecież są deadliny, targety. Wymagałam od siebie dużo. Chciałam być perfekcyjna. Chciałam sprostać oczekiwaniom.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Aż przyszedł moment, kiedy byłam już na odpowiednim stanowisku, zarabiałam wystarczająco dużo. I pracowałam ekstremalnie dużo, tak jak zawsze lubiłam.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">A ja, zamiast ekscytacji i spełnienia, czułam, że zaczynam się dusić. Przestałam cieszyć się z wyjścia do biura, moje zadania wydawały mi się coraz bardziej monotonne i bezsensowne. W niedzielę już żyłam pracą, często pracowałam w weekendy. W końcu laptop miałam zawsze przy sobie (na urlopie też). W nocy z niedzieli na poniedziałek zwykle miałam problemy z zaśnięciem, prawie nie spałam. W pracy czekała na mnie niemożliwa do zrealizowania w ciągu 8 godzin ilość zadań. Do tego dochodziła narastająca presja i wieczny brak czasu. Czułam się coraz bardziej zmęczona.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie miałam motywacji nie tylko do pracy, ale też ugotowania obiadu w domu, czy zajęcia się swoimi pasjami. A mam im całkiem dużo &#8211; bieganie, siłownia, strzelanie, podróże, fotografia. Wtedy nic mi się nie chciało. Zapomniałam o moich pasjach, odłożyłam je na bok.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwszy poważny kryzys objawił się brakiem panowania nad emocjami, których zawsze tak bardzo wystrzegałam się w pracy. Przecież trzeba być twardą. Pokazywanie emocji w pracy jest nieprofesjonalne, tak zawsze myślałam. Ale wtedy, po prostu rozkleiłam się na spotkaniu. Popłynęły łzy. Wstydziłam się tego okrutnie.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Miałam też problemy ze snem, już nie tylko w nocy z niedzieli na poniedziałek, ale kilka dni w tygodniu. Melisa przestała pomagać. Zmęczenie coraz bardziej dawało mi się we znaki.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pojawiły się niechęć, obniżony nastrój, stany lękowe, szczególnie w sytuacjach związanych z pracą.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Moje ciało zaczęło coraz częściej dawać mi sygnały, których jeszcze wtedy nie rozumiałam. Pojawiały się kontuzje, infekcje, stany zapalne. Tak często, jak nigdy wcześniej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Teraz już wiem, że doświadczyłam wypalenia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W tym pierwszym etapie pomógł mi głęboki coaching, dzięki któremu nauczyłam się rozpoznawać emocje i ich słuchać, stawiać granice oraz po prostu dbać o siebie, o swój wypoczynek, o swój dobrostan. Nie było do dla mnie łatwe, musiałam się tego nauczyć. Jako osoba, która zwykle zajmowała się kilkoma rzeczami na raz (żeby nie tracić czasu), nagle miałam pozwolić sobie na chwile “nicnierobienia”.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kilka lat temu twierdziłam, że medytacja, joga &#8211; to nie dla mnie, za mało dynamiczne, nic się nie dzieje. Teraz nie wyobrażam sobie rozpoczęcia i zakończenia dnia bez choćby krótkiej medytacji. Te chwile wyciszenia, bycia tu i teraz, tylko ze sobą, były dla mnie wtedy bardzo ważne. Być może nawet uratowały mnie przed depresją lub całkowitym załamaniem.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wydawało mi się, że okres największego stresu mam już za sobą, nauczyłam się go też w pewien sposób regulować. Tkwiłam jednak nadal w środowisku, gdzie stresorów był aż nadmiar. Przyszedł więc kolejny kryzys, tym razem po urlopie. Wtedy już nawet moja coach zalecała mi wizytę u lekarza. Spędziłam ponad dwa miesiące na zwolnieniu lekarskim. Dostałam leki na sen i na lepszy nastrój. Wiedziałam, że praca w dotychczasowym trybie, na etacie, od-do, 8h+, w korporacji, w pędzie, w stresie &#8211; to już nie dla mnie. Wiedziałam, że jeśli wrócę do takiego środowiska, wrócą też moje problemy.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Postanowiłam więc iść za głosem serca i zrobić kolejną rewolucję w swoim życiu &#8211; zacząć pracować jako coach. Nie znałam świata poza etatem, więc lęk był ogromny, ale entuzjazm jeszcze większy. Skończyłam szkołę coachingu i dodatkowe kursy, tak aby profesjonalnie wykonywać swoją pracę. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Tak właśnie znalazłam się tutaj. W miejscu, gdzie mogę pomagać innym kobietom w ich rozwoju, wspierać je w ich rewolucjach i dzielić się swoim doświadczeniem.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeżeli szukasz profesjonalnego wsparcia w postaci kobiety, która zna i rozumie Twoje problemy, jesteś we właściwym miejscu. Nie jesteśmy same. Możemy prosić o pomoc.</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/historia-kobiety-moze-takiej-jak-ty/">Historia kobiety, może takiej jak Ty?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
