<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa praca - Justyna Federowicz</title>
	<atom:link href="https://justynafederowicz.pl/tag/praca/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://justynafederowicz.pl/tag/praca/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 01 Oct 2023 09:14:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://justynafederowicz.pl/wp-content/uploads/2022/07/cropped-favicon-32x32.png</url>
	<title>Archiwa praca - Justyna Federowicz</title>
	<link>https://justynafederowicz.pl/tag/praca/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Po co dbać o work-life balance?</title>
		<link>https://justynafederowicz.pl/work-life-balance/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Justyna Federowicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Jan 2023 11:16:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Wypalenie zawodowe]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[dobrostan]]></category>
		<category><![CDATA[Mentoring]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc kobietom]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[przemęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[równowaga]]></category>
		<category><![CDATA[slow-life]]></category>
		<category><![CDATA[wellbeing]]></category>
		<category><![CDATA[work-life balance]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie zawodowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://justynafederowicz.pl/?p=10081</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z badań wynika, że zaburzony work-life balance 12-krotnie zwiększa ryzyko wypalenia zawodowego, 6-krotnie zwiększa prawdopodobieństwo podlegania silnemu stresowi w pracy i 3-krotnie podnosi ryzyko wystąpienia stanów depresyjnych.  Ostatnio dość popularna staje się idea work-life integration zamiast work-life balance.&#160; Osobiście, mam wątpliwości czy te dwa obszary powinny być zintegrowane. Wątpliwości te wynikają z mojego osobistego doświadczenia, jak i z doświadczenia moich klientów.&#160; Owszem, pracy i życia prywatnego nie da się tak do końca i na siłę rozdzielić. Nie można jednym przyciskiem wyłączyć w głowie myśli o pracy, nawet kiedy zamknęliśmy już komputer i wyszliśmy z biura. Przynajmniej większość z nas tego nie potrafi.&#160; Nie jestem jednak przekonana, czy dwie dwie sfery powinny być ze sobą zintegrowane. A nawet jeśli, to w jakim stopniu.&#160; Klienci, z którymi pracuję, to w większości osoby doświadczające wypalenia zawodowego. Wszystkie zgodnie powtarzają, że nawet zajrzenie na chwilę do służbowej poczty wieczorem zaburza ich odpoczynek i powoduje napięcie związane z pracą.&#160; Podobnie jest na urlopie, którego celem jest przecież wyłączenie się z trybu praca i regeneracja organizmu. Jeśli podczas urlopu odpowiadamy na służbowe maile lub wdzwaniamy się na spotkania, tak naprawdę ciągle jesteśmy myślami w pracy. Nie odpoczywamy.&#160; Niedawno miałam konsultację z osobą, która opowiadała mi, że właściwie non-stop myśli o pracy. W nocy również.&#160; Wieczorami i w weekendy po kilka razy zagląda do skrzynki pocztowej w telefonie służbowym. Mimo że nikt tego od niej nie wymaga. Ale ona chce mieć wszystko pod kontrolą i być gotowa na poranne i poniedziałkowe pożary.&#160; W niedzielę już od rana jest w takim stresie, że właściwie trudno myśleć jej o czymkolwiek innym niż praca. Bicie serca przyspiesza. W nocy sen nie przychodzi, a zamiast niego tysiąc myśli kłębi się w głowie. Tak objawia się syndrom poniedziałku. Doświadcza go wiele osób, których zaczyna dopadać wypalenie.&#160; Co dzieje się z naszym organizmem, kiedy jesteśmy przeciążeni? Nic dobrego.&#160; Nasz organizm właściwie w ogóle nie przełącza się z trybu praca na tryb życie prywatne. Ciągle pracuje. Nie odpoczywa. Nie regeneruje się. Bohaterka tego wpisu wylądowała niedawno na SORze. Ale to też jej nie zatrzymało. Pozwoliła sobie tylko na kilka dni zwolnienia, a później wróciła do starych nawyków.&#160; Czas zwolnienia wspomina z rozrzewnieniem, ponieważ wtedy pozwoliła sobie na prawdziwy odpoczynek. Nawet nie spojrzała na służbowy telefon.&#160; Co poza zdrowiem ryzykujemy? Brak równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym powoduje, że spada satysfakcja w każdej sferze naszego życia.&#160; To wszystko nie pozostaje bez wpływu na naszą pracę. Bo skoro wali się całe nasze życie, nie jesteśmy w stanie pracować efektywnie. Spada jakość naszej pracy. Koncentracja szwankuje. Frustrujemy się. Czujemy zniechęcenie i rozdrażnienie. Psują się relacje z kolegami z pracy. Spada nasze zaangażowanie.  Wpadamy w błędne koło.&#160; Z badań wynika, że zaburzony work-life balance 12-krotnie zwiększa ryzyko wypalenia zawodowego, 6-krotnie zwiększa prawdopodobieństwo podlegania silnemu stresowi w pracy i 3-krotnie podnosi ryzyko wystąpienia stanów depresyjnych.&#160; Jak wygląda Twój work-life balance? Potrafisz rozdzielić te dwa obszary życia i zachować równowagę? Jest początek stycznia &#8211; czas noworocznych postanowień.&#160; Może to dobra okazja, żeby to przemyśleć i wpisać na listę swoich postanowień zadbanie o siebie.&#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/work-life-balance/">Po co dbać o work-life balance?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="has-medium-font-size wp-block-heading">Z badań wynika, że zaburzony work-life balance 12-krotnie zwiększa ryzyko wypalenia zawodowego, 6-krotnie zwiększa prawdopodobieństwo podlegania silnemu stresowi w pracy i 3-krotnie podnosi ryzyko wystąpienia stanów depresyjnych. </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ostatnio dość popularna staje się idea work-life integration zamiast work-life balance.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Osobiście, mam wątpliwości czy te dwa obszary powinny być zintegrowane. Wątpliwości te wynikają z mojego osobistego doświadczenia, jak i z doświadczenia moich klientów.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Owszem, pracy i życia prywatnego nie da się tak do końca i na siłę rozdzielić. Nie można jednym przyciskiem wyłączyć w głowie myśli o pracy, nawet kiedy zamknęliśmy już komputer i wyszliśmy z biura. Przynajmniej większość z nas tego nie potrafi.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie jestem jednak przekonana, czy dwie dwie sfery powinny być ze sobą zintegrowane. A nawet jeśli, to w jakim stopniu.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Klienci, z którymi pracuję, to w większości osoby doświadczające wypalenia zawodowego. Wszystkie zgodnie powtarzają, że nawet zajrzenie na chwilę do służbowej poczty wieczorem zaburza ich odpoczynek i powoduje napięcie związane z pracą.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Podobnie jest na urlopie, którego celem jest przecież wyłączenie się z trybu praca i regeneracja organizmu. Jeśli podczas urlopu odpowiadamy na służbowe maile lub wdzwaniamy się na spotkania, tak naprawdę ciągle jesteśmy myślami w pracy. Nie odpoczywamy.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Niedawno miałam konsultację z osobą, która opowiadała mi, że właściwie non-stop myśli o pracy. W nocy również.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wieczorami i w weekendy po kilka razy zagląda do skrzynki pocztowej w telefonie służbowym. Mimo że nikt tego od niej nie wymaga. Ale ona chce mieć wszystko pod kontrolą i być gotowa na poranne i poniedziałkowe pożary.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">W niedzielę już od rana jest w takim stresie, że właściwie trudno myśleć jej o czymkolwiek innym niż praca. Bicie serca przyspiesza. W nocy sen nie przychodzi, a zamiast niego tysiąc myśli kłębi się w głowie. Tak objawia się syndrom poniedziałku. Doświadcza go wiele osób, których zaczyna dopadać wypalenie.&nbsp;</p>



<h2 class="has-medium-font-size wp-block-heading">Co dzieje się z naszym organizmem, kiedy jesteśmy przeciążeni?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nic dobrego.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nasz organizm właściwie w ogóle nie przełącza się z trybu praca na tryb życie prywatne. Ciągle pracuje. Nie odpoczywa. Nie regeneruje się.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bohaterka tego wpisu wylądowała niedawno na SORze. Ale to też jej nie zatrzymało. Pozwoliła sobie tylko na kilka dni zwolnienia, a później wróciła do starych nawyków.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czas zwolnienia wspomina z rozrzewnieniem, ponieważ wtedy pozwoliła sobie na prawdziwy odpoczynek. Nawet nie spojrzała na służbowy telefon.&nbsp;</p>



<h2 class="has-medium-font-size wp-block-heading">Co poza zdrowiem ryzykujemy?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Brak równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym powoduje, że spada satysfakcja w każdej sferze naszego życia.&nbsp;</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Zaniedbujemy rodzinę i mamy wyrzuty sumienia, że poświęcamy jej za mało czasu.&nbsp;</li>



<li>W naszym związku zaczynają pojawiać się konflikty. Zdarza się, że związek się rozpada, bo praca jest ważniejsza.&nbsp;</li>



<li>Porzucamy swoje zainteresowania i pasje, które przecież sprawiały nam kiedyś ogromną frajdę. Zapominamy o naszych znajomych i czujemy się coraz bardziej samotni. &nbsp;</li>



<li>Sięgamy po alkohol i inne środki odurzające z nadzieją, że to poprawi nasz nastrój i pozwoli się rozluźnić.</li>



<li>Przeciążenie pracą wiąże się zwykle z wysokim poziomem stresu. A silny, utrzymujący się przez dłuższy czas stres zwiększa podatność na wirusy i bakterie, wrzody żołądka i dwunastnicy, nadciśnienie, chorobę wieńcową, zawał serca i depresję.</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">To wszystko nie pozostaje bez wpływu na naszą pracę. Bo skoro wali się całe nasze życie, <strong>nie jesteśmy w stanie pracować efektywnie.</strong> <strong>Spada jakość naszej pracy</strong>. Koncentracja szwankuje. Frustrujemy się. <strong>Czujemy zniechęcenie</strong> i rozdrażnienie. Psują się relacje z kolegami z pracy. Spada nasze zaangażowanie. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Wpadamy w błędne koło.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z badań wynika, że zaburzony work-life balance 12-krotnie zwiększa ryzyko wypalenia zawodowego, 6-krotnie zwiększa prawdopodobieństwo podlegania silnemu stresowi w pracy i 3-krotnie podnosi ryzyko wystąpienia stanów depresyjnych.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak wygląda Twój work-life balance?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Potrafisz rozdzielić te dwa obszary życia i zachować równowagę?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jest początek stycznia &#8211; czas noworocznych postanowień.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Może to dobra okazja, żeby to przemyśleć i wpisać na listę swoich postanowień zadbanie o siebie.&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/work-life-balance/">Po co dbać o work-life balance?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Od wegetacji do rozkwitu &#8211; czyli jak wydostać się z martwego punktu?</title>
		<link>https://justynafederowicz.pl/od-wegetacji-do-rozkwitu-czyli-jak-wydostac-sie-z-martwego-punktu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Justyna Federowicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Dec 2022 22:27:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Wypalenie zawodowe]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[dobrostan psychiczny]]></category>
		<category><![CDATA[kariera]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[languishing]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[przemęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[wegetacja]]></category>
		<category><![CDATA[wellbeing]]></category>
		<category><![CDATA[wyczerpanie]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie zawodowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://justynafederowicz.pl/?p=10077</guid>

					<description><![CDATA[<p>Languishing &#8211; poczucie stagnacji i pustki. Poczucie, jakbyś brnął przez kolejne dni swojego życia patrząc na nie przez brudną szybę. Pustka. Poczucie braku sensu. Poczucie braku celu. Brak ekscytacji. Brak motywacji. Problemy z koncentracją. Rozczarowanie &#8211; sobą i światem. Zobojętnienie. Drażliwość. Obniżony nastrój. Wycofywanie się z relacji. Niby masz jeszcze siłę, ale wiesz, że coś jest nie tak. Że coś jakby zjada Cię od środka. Wegetacja. Coś pomiędzy dobrostanem psychicznym a wypaleniem, stanem pełnego zdrowia psychicznego a depresją.&#160; Znasz to? Doświadczyłam tego na własnej skórze jakiś czas temu, zanim przyszło wypalenie. Nie zareagowałam w porę.&#160; Teraz często słyszę opis tego stanu od moich klientek: Languishing &#8211; tak nazwał ten stan socjolog Corey Keyes opisując go jako nieoptymalny stan bycia w przeciwieństwie do „rozkwitu”, czyli stanu pełnego dobrostanu psychicznego („The Mental Health Continuum: From Languishing to Flourishing in Life”) Adam Grant w swoim artykule w The New York Times  z kwietnia 2021 pisze, że languishing to „poczucie stagnacji i pustki. Poczucie, jakbyś brnął przez kolejne dni swojego życia patrząc na nie przez brudną szybę”. „Czujemy się obojętni na nasze zobojętnienie”, dlatego tak trudno jest nam zauważyć ten stan.&#160; Pandemia spowodowała, że ten stan wegetacji stał się powszechny. Nasza kondycja psychiczna nadal nie wróciła do poziomu sprzed pandemii. Wiele osób ciągle trwa w stanie wegetacji. Stan rozkwitu i radości z życia nie wraca. Wegetacja stała się chroniczna.&#160; Wegetacja nie jest jednostką chorobową, choć w swych objawach może przypominać depresję. Trwanie w tym stanie może jednak doprowadzić do wypalenia zawodowego, zaburzeń lękowych lub depresji.&#160; Jak sobie pomóc i przestać wegetować? Już sam fakt uświadomienia sobie naszego stanu i nazwanie go może okazać się pomocny. Świadomość, że nie tylko Ty się tak czujesz, a także wiedza, że da się z tego wyjść, mogą być zachętą do zrobienia pierwszego kroku w kierunku zmiany. Zacznij działać, zanim pojawi się wypalenie Wychodzenie ze stanu wegetacji jest łatwiejsze i szybsze, niż wychodzenie z wypalenia zawodowego. Wypalenie to wielopłaszczyznowy kryzys, który rozlewa się na wszystkie sfery naszego życia.  Wegetacja to ten moment przed, kiedy mamy jeszcze energię, żeby działać, i siłę, żeby sobie z tym poradzić.   Nie warto więc czekać. Warto zadbać o siebie.&#160; Owszem, będzie to wymagało samodyscypliny. I dużo współczucia dla siebie.&#160; Daj sobie prawo do bycia w gorszym nastroju, ale nie traktuj tego jako stan permanentny. Masz ogromny wpływ na to, jak się się czujesz. Życzliwość w stosunku do siebie wzmocni Twoją odporność i siłę.&#160; Nie pozwól sobie na wypalenie. Działaj.  Wykorzystane materiały: Corey Keyes, The Mental Health Continuum: From Languishing to Flourishing in Life”, Journal of Health and Social Behavior, lipiec 2002; https://www.researchgate.net/publication/11278728_The_Mental_Health_Continuum_From_Languishing_to_Flourishing_in_Life Adam Grant, There’s a Name for the Blah You’re Feeling: It’s Called Languishing, The New York Times, kwiecień 2021 (link: https://www.nytimes.com/2021/04/19/well/mind/covid-mental-health-languishing.html) Brad Stulberg, You’ve Done Self Care. You’ve Languished. Now Try This., The New York Times, luty 2022</p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/od-wegetacji-do-rozkwitu-czyli-jak-wydostac-sie-z-martwego-punktu/">&lt;strong&gt;Od wegetacji do rozkwitu &#8211; czyli jak wydostać się z martwego punktu?&lt;/strong&gt;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-medium-font-size wp-block-paragraph">Languishing &#8211; <em>poczucie stagnacji i pustki. Poczucie, jakbyś brnął przez kolejne dni swojego życia patrząc na nie przez brudną szybę.</em></p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph">Pustka. Poczucie braku sensu. Poczucie braku celu. Brak ekscytacji. Brak motywacji. Problemy z koncentracją. Rozczarowanie &#8211; sobą i światem. Zobojętnienie. Drażliwość. Obniżony nastrój. Wycofywanie się z relacji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Niby masz jeszcze siłę, ale wiesz, że coś jest nie tak. Że coś jakby zjada Cię od środka.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wegetacja.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Coś pomiędzy dobrostanem psychicznym a wypaleniem, stanem pełnego zdrowia psychicznego a depresją.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Znasz to?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Doświadczyłam tego na własnej skórze jakiś czas temu, zanim przyszło wypalenie. Nie zareagowałam w porę.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Teraz często słyszę opis tego stanu od moich klientek:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>„Nie jestem wypalona, ale mam takie poczucie bezsensu”&nbsp;</li>



<li>„Nie wiem po co mam to robić, po co się tak wysilam. To bezcelowe.”</li>



<li>„Rzeczy, które mnie kiedyś cieszyły już nie sprawiają mi radości”</li>



<li>„Czuję, jakbym utknęła w jakiejś czarnej dziurze i nie mogła się ruszyć.”&nbsp;</li>



<li>„Zmuszam się, żeby wyjść rano do pracy, nie mam motywacji”</li>



<li>„Brakuje mi entuzjazmu, radości życia. Nie wiem jak z tego wyjść”</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Languishing </strong>&#8211; tak nazwał ten stan socjolog Corey Keyes opisując go jako nieoptymalny stan bycia w przeciwieństwie do „rozkwitu”, czyli stanu pełnego dobrostanu psychicznego (<em><a href="https://www.researchgate.net/publication/11278728_The_Mental_Health_Continuum_From_Languishing_to_Flourishing_in_Life)">„</a><a href="https://www.researchgate.net/publication/11278728_The_Mental_Health_Continuum_From_Languishing_to_Flourishing_in_Life">The Mental Health Continuum: From Languishing to Flourishing in Life</a>”</em>)</p>



<p class="wp-block-paragraph">Adam Grant w swoim <a href="https://www.nytimes.com/2021/04/19/well/mind/covid-mental-health-languishing.html">artykule</a> w The New York Times  z kwietnia 2021 pisze, że languishing to „poczucie stagnacji i pustki. Poczucie, jakbyś brnął przez kolejne dni swojego życia patrząc na nie przez brudną szybę”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Czujemy się obojętni na nasze zobojętnienie”, dlatego tak trudno jest nam zauważyć ten stan.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pandemia spowodowała, że ten stan wegetacji stał się powszechny. Nasza kondycja psychiczna nadal nie wróciła do poziomu sprzed pandemii. Wiele osób ciągle trwa w stanie wegetacji. Stan rozkwitu i radości z życia nie wraca. Wegetacja stała się chroniczna.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wegetacja nie jest jednostką chorobową, choć w swych objawach może przypominać depresję. Trwanie w tym stanie może jednak doprowadzić do wypalenia zawodowego, zaburzeń lękowych lub depresji.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak sobie pomóc i przestać wegetować?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Już sam fakt uświadomienia sobie naszego stanu i nazwanie go może okazać się pomocny. Świadomość, że nie tylko Ty się tak czujesz, a także wiedza, że da się z tego wyjść, mogą być zachętą do zrobienia pierwszego kroku w kierunku zmiany.</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Przypomnij sobie co w przeszłości poprawiało Twoje samopoczucie. Jeśli była to aktywność fizyczna, zacznij do niej wracać, nawet jeśli ma to być tylko 30-minutowy spacer.</li>



<li>„Action can create activation” &#8211; zacznij działać, znajdź w sobie choć odrobinę energii, żeby umówić się z przyjaciółmi, albo zabrać się w końcu za tak długo odkładany projekt.&nbsp;</li>



<li>Pomoże Ci w tym skupianie się na małych celach, których osiągnięcie nie jest ani szczególnie łatwe, ani szczególnie trudne. Chodzi o małe wyzwania, dzięki którym szybko zobaczysz swoje sukcesy. A przy okazji pojawi się satysfakcja, energia i entuzjazm.&nbsp;</li>



<li>Wspomniany wcześniej Adam Grant pisze, że w wyjściu ze stanu wegetacji pomaga wprowadzanie się we „flow”, czyli stan przepływu, całkowitego pochłonięcia czymś, co ma dla nas znaczenie, co jest dla nas ważne.&nbsp;</li>



<li>Warto zadbać przy tym o prawdziwe skupienie, pozbycie się „przeszkadzaczy” i wykonywanie jednej &#8211; tylko jednej, czynności w danej chwili. Już od dawna wiadomo, że tak popularny kiedyś multitasking nie sprzyja efektywności.&nbsp;</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Zacznij działać, zanim pojawi się wypalenie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wychodzenie ze stanu wegetacji jest łatwiejsze i szybsze, niż wychodzenie z wypalenia zawodowego. Wypalenie to wielopłaszczyznowy kryzys, który rozlewa się na wszystkie sfery naszego życia. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wegetacja to ten moment przed, kiedy mamy jeszcze energię, żeby działać, i siłę, żeby sobie z tym poradzić.  </strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie warto więc czekać. Warto zadbać o siebie.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Owszem, będzie to wymagało samodyscypliny. I dużo współczucia dla siebie.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Daj sobie prawo do bycia w gorszym nastroju, ale nie traktuj tego jako stan permanentny. Masz ogromny wpływ na to, jak się się czujesz. Życzliwość w stosunku do siebie wzmocni Twoją odporność i siłę.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie pozwól sobie na wypalenie. Działaj. </p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="has-small-font-size wp-block-paragraph">Wykorzystane materiały:</p>



<p class="has-small-font-size wp-block-paragraph">Corey Keyes, <em>The Mental Health Continuum: From Languishing to Flourishing in Life”</em>, Journal of Health and Social Behavior, lipiec 2002; <a href="https://www.researchgate.net/publication/11278728_The_Mental_Health_Continuum_From_Languishing_to_Flourishing_in_Life" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://www.researchgate.net/publication/11278728_The_Mental_Health_Continuum_From_Languishing_to_Flourishing_in_Life</a></p>



<p class="has-small-font-size wp-block-paragraph">Adam Grant, T<em>here’s a Name for the Blah You’re Feeling: It’s Called Languishing,</em> The New York Times, kwiecień 2021 (link: <a href="https://www.nytimes.com/2021/04/19/well/mind/covid-mental-health-languishing.html">https://www.nytimes.com/2021/04/19/well/mind/covid-mental-health-languishing.html</a>)</p>



<p class="has-small-font-size wp-block-paragraph">Brad Stulberg, <em>You’ve Done Self Care. You’ve Languished. Now Try This.</em>, The New York Times, luty 2022</p>



<figure class="wp-block-embed"><div class="wp-block-embed__wrapper">
https://www.nytimes.com/2022/02/13/opinion/culture/pandemic-languishing-behavioral-activation.html
</div></figure>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/od-wegetacji-do-rozkwitu-czyli-jak-wydostac-sie-z-martwego-punktu/">&lt;strong&gt;Od wegetacji do rozkwitu &#8211; czyli jak wydostać się z martwego punktu?&lt;/strong&gt;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak stawiać granice w pracy i w życiu?</title>
		<link>https://justynafederowicz.pl/jak-stawiac-granice-w-pracy-i-w-zyciu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Justyna Federowicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Oct 2022 20:48:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[asertywność]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[dobrostan]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[Life coaching]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc kobietom]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[stawianie granic]]></category>
		<category><![CDATA[wellbeing]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://justynafederowicz.pl/?p=9936</guid>

					<description><![CDATA[<p>Twój szef przychodzi do Ciebie o 17:00 i mówi, że na jutro na 8:00 rano potrzebuje długą prezentację na spotkanie z klientem. Ty się zgadzasz. Siedzisz pół nocy, wysyłasz. Dotrzymałaś terminu, ale rano czujesz się fatalnie.  Znasz to z autopsji? Przeczytaj artykuł i naucz się stawiać granice.  Pamiętam, jak na jednej z pierwszych sesji w moim własnym procesie coachingowym „przerabiałam” temat asertywności i stawiania granic. Przede wszystkim w pracy, ponieważ to było dla mnie w tamtym czasie największym wyzwaniem. Pamiętam, jak silne było moje przekonanie, że nie da się tego zrobić, że nie mogę, bo przecież jeśli postawię granice &#8211; odmówię wzięcia na siebie kolejnego zadania, nie odbiorę telefonu służbowego wieczorem, albo nie nadrobię zaległości w weekend, wtedy na pewno wszystkie moje projekty upadną, a ja sama zostanę zwolniona. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w końcu, po kilku ćwiczeniach z coachem, postawiłam granice, a żadna z moich obaw się nie spełniła.  Co daje nam stawianie granic? Granice pojawiają się wszędzie tam, gdzie pojawia się drugi człowiek. Swoje granice potrzebujemy określić w kontekście relacji z innymi ludźmi. Dają nam one poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego, chronią przed nieprzyjemnymi doznaniami.&#160; Granice mogą być różne u różnych osób, ale też w stosunku do rożnych osób. Bliskim osobom z całą pewnością wyznaczymy granice inne, niż osobom, z którymi nie łączą nas żadne więzi.&#160; Aby skutecznie stawiać granice, trzeba dobrze poznać siebie, wiedzieć kim jestem, jakie są moje wartości, jakie są moje zasoby, jakie mam potrzeby, za co jestem odpowiedzialna. Ta świadomość kształtuje się podczas naszego życia, a dzięki niej powstaje cały system granic fizycznych, emocjonalnych, intelektualnych i duchowych.&#160; Jeśli znamy swoje granice, jesteśmy w stanie respektować granice innych osób.&#160; Wiele osób, w tym kiedyś rownież ja sama, nie zna swoich granic lub boi się je określić &#8211; z lęku przed odrzuceniem, z powodu braku umiejętności mówienia o swoich potrzebach i emocjach, z obawy przed zranieniem drugiej osoby. Wydaje nam się, że nie stawiając granic będziemy lubiani i akceptowani. Efekt jest taki, że pojawiają się w nas nieprzyjemne odczucia, z którymi często nie potrafimy sobie poradzić.  Stawianie zdrowych granic to bardzo ważny element naszego dobrostanu psychicznego. „Zdrowe” oznacza, że jesteśmy otwarci na opinie innych, ale dbamy przy tym o swoje potrzeby. Nie pozwalamy sobie na łamanie naszego kręgosłupa moralnego, nie ulegamy, nie działamy wbrew naszym wartościom. Potrafimy też zaakceptować granice innych osób. O czym pamiętać stawiając granice?&#160; Stawiając zdrowe granice trzeba pamiętać o dwóch zasadach &#8211; uprzejmości i stanowczości. Odmawianie i stawianie granic powinno odbywać się w uprzejmy sposób, z szacunkiem do drugiej osoby. Można (i warto) stawiać granice w pracy, niezależnie od tego, czy dotyczy to relacji Twoim współpracownikiem, czy szefem. Brak granic skutkuje złością, frustracją, smutkiem, często też wyczerpaniem. Z całą pewnością nie wpływa to dobrze na Twoją efektywność w pracy, ani też na Twoje życie osobiste.&#160; Oto kilka wskazówek jak stawiać granice: Stosuj metodę zdartej płyty &#8211; czyli powtarzanie do skutku tego samego argumentu Komunikuj się w bezpośredni sposób &#8211; mów wprost, jasno i zwięźle. Nie musisz się tłumaczyć. Masz prawo mówić o swoich potrzebach. Masz prawo bronić swoich wartości. Bądź konsekwentna &#8211; jeśli raz zakomunikowałaś swoje granice, a ktoś później z premedytacją ich nie szanuje, przypomnij o tym. Jeśli to nie przyniesie rezultatu, zadziałaj (np. wyjdź ze spotkania) Nie bierz odpowiedzialności za to, jak zachowa się ta druga osoba, nawet jeśli reakcją będzie obrażenie, krzyk, czy wpędzenie Cię w poczucie winy. To tamta osoba, a nie Ty, jest odpowiedzialna za swoją reakcję. Stawianie zdrowych granic i odmawianie jest przejawem szacunku do samej siebie, dbałości o swoje potrzeby, o swoje wartości. Stawiając granice możesz żyć w zgodzie ze sobą.  Nie bój się odrzucenia, ci właściwi ludzie uszanują Twoje granice, a ci niewłaściwi po prostu odejdą, to ich wybór. Pozwól sobie na bycie sobą, to przyniesie Ci spokój i satysfakcję. Uwierz mi, sama doświadczyłam tego wiele razy. </p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/jak-stawiac-granice-w-pracy-i-w-zyciu/">Jak stawiać granice w pracy i w życiu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><em>Twój szef przychodzi do Ciebie o 17:00 i mówi, że na jutro na 8:00 rano potrzebuje długą prezentację na spotkanie z klientem. Ty się zgadzasz. Siedzisz pół nocy, wysyłasz. Dotrzymałaś terminu, ale rano czujesz się fatalnie</em>. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Znasz to z autopsji? Przeczytaj artykuł i naucz się stawiać granice. </p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph">Pamiętam, jak na jednej z pierwszych sesji w moim własnym procesie coachingowym „przerabiałam” temat asertywności i stawiania granic. Przede wszystkim w pracy, ponieważ to było dla mnie w tamtym czasie największym wyzwaniem. Pamiętam, jak silne było moje przekonanie, że nie da się tego zrobić, że nie mogę, bo przecież jeśli postawię granice &#8211; odmówię wzięcia na siebie kolejnego zadania, nie odbiorę telefonu służbowego wieczorem, albo nie nadrobię zaległości w weekend, wtedy na pewno wszystkie moje projekty upadną, a ja sama zostanę zwolniona.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jakież było moje zdziwienie, kiedy w końcu, po kilku ćwiczeniach z coachem, postawiłam granice, a żadna z moich obaw się nie spełniła. </p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Co daje nam stawianie granic?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Granice pojawiają się wszędzie tam, gdzie pojawia się drugi człowiek. Swoje granice potrzebujemy określić w kontekście relacji z innymi ludźmi. Dają nam one poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego, chronią przed nieprzyjemnymi doznaniami.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Granice mogą być różne u różnych osób, ale też w stosunku do rożnych osób. Bliskim osobom z całą pewnością wyznaczymy granice inne, niż osobom, z którymi nie łączą nas żadne więzi.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Aby skutecznie stawiać granice, trzeba dobrze poznać siebie, wiedzieć kim jestem, jakie są moje wartości, jakie są moje zasoby, jakie mam potrzeby, za co jestem odpowiedzialna. Ta świadomość kształtuje się podczas naszego życia, a dzięki niej powstaje cały system granic fizycznych, emocjonalnych, intelektualnych i duchowych.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli znamy swoje granice, jesteśmy w stanie respektować granice innych osób.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wiele osób, w tym kiedyś rownież ja sama, nie zna swoich granic lub boi się je określić &#8211; z lęku przed odrzuceniem, z powodu braku umiejętności mówienia o swoich potrzebach i emocjach, z obawy przed zranieniem drugiej osoby. Wydaje nam się, że nie stawiając granic będziemy lubiani i akceptowani. Efekt jest taki, że pojawiają się w nas nieprzyjemne odczucia, z którymi często nie potrafimy sobie poradzić. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Stawianie zdrowych granic to bardzo ważny element naszego dobrostanu psychicznego. „Zdrowe” oznacza, że jesteśmy otwarci na opinie innych, ale dbamy przy tym o swoje potrzeby. Nie pozwalamy sobie na łamanie naszego kręgosłupa moralnego, nie ulegamy, nie działamy wbrew naszym wartościom. Potrafimy też zaakceptować granice innych osób.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>O czym pamiętać stawiając granice?&nbsp;</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Stawiając zdrowe granice trzeba pamiętać o dwóch zasadach &#8211; uprzejmości i stanowczości. Odmawianie i stawianie granic powinno odbywać się w uprzejmy sposób, z szacunkiem do drugiej osoby.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Można (i warto) stawiać granice w pracy, niezależnie od tego, czy dotyczy to relacji Twoim współpracownikiem, czy szefem. Brak granic skutkuje złością, frustracją, smutkiem, często też wyczerpaniem. Z całą pewnością nie wpływa to dobrze na Twoją efektywność w pracy, ani też na Twoje życie osobiste.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Oto kilka wskazówek jak stawiać granice:</strong></h2>



<ul class="wp-block-list"><li>Stosuj metodę zdartej płyty &#8211; czyli powtarzanie do skutku tego samego argumentu</li><li>Komunikuj się w bezpośredni sposób &#8211; mów wprost, jasno i zwięźle. Nie musisz się tłumaczyć. Masz prawo mówić o swoich potrzebach. Masz prawo bronić swoich wartości.</li><li>Bądź konsekwentna &#8211; jeśli raz zakomunikowałaś swoje granice, a ktoś później z premedytacją ich nie szanuje, przypomnij o tym. Jeśli to nie przyniesie rezultatu, zadziałaj (np. wyjdź ze spotkania)</li><li>Nie bierz odpowiedzialności za to, jak zachowa się ta druga osoba, nawet jeśli reakcją będzie obrażenie, krzyk, czy wpędzenie Cię w poczucie winy. To tamta osoba, a nie Ty, jest odpowiedzialna za swoją reakcję.</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Stawianie zdrowych granic i odmawianie jest przejawem szacunku do samej siebie, dbałości o swoje potrzeby, o swoje wartości. Stawiając granice możesz żyć w zgodzie ze sobą. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie bój się odrzucenia, ci właściwi ludzie uszanują Twoje granice, a ci niewłaściwi po prostu odejdą, to ich wybór. Pozwól sobie na bycie sobą, to przyniesie Ci spokój i satysfakcję. Uwierz mi, sama doświadczyłam tego wiele razy. </p>
<p>Artykuł <a href="https://justynafederowicz.pl/jak-stawiac-granice-w-pracy-i-w-zyciu/">Jak stawiać granice w pracy i w życiu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://justynafederowicz.pl">Justyna Federowicz</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
